Chociaż Scala nie należy do najchętniej wybieranych modeli czeskiej marki i tak znalazła się w zeszłym roku na 24. miejscu wśród najczęściej rejestrowanych aut w Polsce. Inaczej sytuacja wygląda z Kamiqiem, który jest u nas trzecią najchętniej wybieraną škodą, a w globalnym rankingu popularności modeli wspomnianej marki zajmuje drugie miejsce.
Oba modele doczekają się liftingu w tym samym czasie. Chociaż na oficjalną premierę musimy jeszcze odrobinę poczekać, Škoda już teraz podzieliła się grafikami przedstawiającymi odświeżone auta.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Choć z zewnątrz nie ma rewolucji, Czesi punktują po kolei przeprowadzone zmiany. W przypadku Kamiqa dużo uwagi poświęcono modernizacji dzielonych reflektorów, których górna część będzie znacznie smuklejsza i zyska na wyrazistości.
Z kolei atrapa chłodnicy została nieco powiększona. Przedni zderzak także został nieco zmieniony i dodano mu srebrną listwę dzielącą wloty powietrza. Drobnej ingerencji doczekały się także tylne lampy – ich grafika także jest smuklejsza i mocniej nawiązuje kształtem do litery "L".
W przypadku Scali, zmiany są nieco mniej zauważalne. Tutaj także styliści skupili się na reflektorach, a właściwie ich zwężeniu, co ma nadać całej formie więcej dynamizmu. Przemodelowano także zderzak oraz kształt wlotów powietrza. Podobnie jak w Kamiqu, tylne światła także są smuklejsze i mają milszą dla oka szatę graficzną.
Oprócz zmian stylistycznych, możemy spodziewać się także kilku innowacji wyposażeniowych. Škoda mówi tutaj o dodatkach, które do tej pory zarezerwowane były dla aut z wyższych segmentów. Jeśli natomiast chodzi o kwestie napędowe, Czesi wciąż trzymają język za zębami. Więcej detali będziemy znali już niebawem. Premiera obu aut została zaplanowana na 1 sierpnia 2023 r.