Po całkiem udanym wejściu trzeciej generacji Leóna na rynek Seat zabiera się do kolejnego projektu. Hiszpańska marka, która jeszcze kilka lat temu borykała się z poważnymi problemami (pojawiały się nawet plotki o bankructwie), zacieśniła współpracę z Volkswagenem. Ta procedura zdaje egzamin, chociaż nie można powiedzieć, żeby najnowsze konstrukcje składane na Półwyspie Iberyjskim były przykładem rodzimej myśli technicznej.
Zależność od koncernu VW AG będzie w przypadku tej firmy coraz większa, co z jednej strony nie dziwi, a z drugiej trochę smuci, jeśli spojrzeć, jak radzi sobie np. Škoda. Czesi potrafili zbudować np. model Yeti, który może i jest mechanicznie oparty na konstrukcji niemieckiej, jednak w zakresie stylistyki i grupy docelowej to unikat w rodzinie Volkswagena.
Seat nie zważa jednak na przeciwności i dzielnie pnie się w rankingach sprzedaży. Kolejnym modelem, który ma producentowi w tym pomóc, jest kompaktowy crossover. Auto najprawdopodobniej będzie mocno spokrewnione z Audi Q3, które jest już produkowane w hiszpańskiej fabryce w Martorell. Zbiegiem okoliczności to właśnie to miejsce zostało wybrane na dom dla 900 inżynierów pracujących nad SUV-em Seata.
Samochód zadebiutuje w roku 2016. Niewykluczone, że jego stylistyka będzie mocno zbliżona do konceptu IBX zaprezentowanego podczas salonu samochodowego w Genewie w roku 2011.