Podział marek opon na segmenty od lat się nie zmienia: premium, klasa średnia i produkty budżetowe, a niekiedy także "inne". W tę ostatnią grupę można wpisać mało znane, najtańsze produkty. Choć rezygnując z opon uznanych, renomowanych marek na rzecz tanich "chińczyków" można zaoszczędzić nawet 50 proc., to i tak klienci podchodzą do tematu dość konserwatywnie. Pokazują to dane przekazane nam przez firmę Continental.
Przypomnę tylko, że Continental jako grupa ma w swoim portfolio nie tylko markę własną, ale m.in. ogumienie marek Barum, Viking czy Uniroyal. Można więc powiedzieć, że oferuje opony w każdym segmencie cenowym.
Z niezbyt precyzyjnych danych sprzedażowych z ostatnich dwóch lat wynika, że w roku 2024 znacząco rośnie udział marek premium (nie tylko w Grupie Continentala). Najbardziej widać to w grupie opon zimowych i całorocznych, gdzie kierowcy ceniący sobie bezpieczeństwo przywiązują więcej uwagi do marki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Co interesujące, mocno rośnie rynek opon całorocznych, choć to akurat wiemy już od kilku lat. Tu jednak istotna informacja - rośnie także rynek opon zimowych, a spada wyłącznie sprzedaż ogumienia letniego.
Rynek opon zimowych w Polsce od lat jest największym segmentem, co potwierdza, że Polacy nadal preferują specjalne ogumienie na zimowe warunki. Nie można natomiast przeoczyć dynamicznego wzrostu zainteresowania oponami całorocznymi. W ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż opon wielosezonowych w Polce podwoiła się.
W wyniku sprzedaży nowych samochodów na dużych obręczach kół, w grupie opon zimowych od kilku lat widać dynamiczny wzrost sprzedaży ogumienia typu Ultra High Performance (UHP), czyli o wysokich osiągach. Są montowane do SUV-ów i aut o dużej mocy. Sprzedaż tego segmentu (UHP) podwoiła się w ciągu ostatnich 5 lat.
Również opony całoroczne coraz częściej sprzedaje się jako UHP, a w szczególności Premium UHP. Kierowcy nie mają wątpliwości, że jeśli kupuje się ogumienie wielosezonowe, to nie ma co oszczędzać.