"Reuters" opublikował raport, z którego wynika, że Stellantis szykuje zmianę polityki inwestycji: priorytet mają dostać cztery marki o największym wolumenie - Jeep, Ram, Peugeot i Fiat. Plan ma być niebawem zaprezentowany przez szefa koncernu, Antonio Filosę.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
"Reuters" opisuje, że pieniądze mają trafiać przede wszystkim do tych czterech marek, a nie być dzielone możliwie równo jak wcześniej. Oczywiście nie jest to równoznaczne z likwidacją pozostałych marek, ale może wiązać się z ograniczeniem ich ról.
Na przykład Alfa Romeo, Opel i Citroën mają koncentrować się na wybranych regionach, w których radzą sobie najlepiej. W nowej strategii marki o mniejszym wolumenie mogą zostać ograniczone do konkretnych krajów, a nawet stać się brandami stricte narodowymi - jak Lancia, która przez lata sprzedawała auta głównie we Włoszech.
W raporcie nie ma wzmianek o Maserati, ale przedstawiciele Stellantisa wielokrotnie zaprzeczali plotkom o sprzedaży tej marki. Maserati i Alfa Romeo zapowiedziały już zacieśnienie współpracy, m.in. przez dzielenie kosztów rozwoju i przyspieszenie premier.
Zgodnie z zapowiedziami "Reutersa", Filosa ma przedstawić nowy plan w maju, wraz z zapowiedzią istotnego wzrostu inwestycji w cztery filary.