W rozmowie z Autocarem van den Acker stwierdził, że bardzo istotne dla firmy są pieniądze, więc najpierw pierwsze auto musi się spisać, a dopiero później możliwe będzie opracowanie kolejnych maszyn z logo Alpine. Według źródła prace nad samochodem są zaawansowane, a efekty bardzo podobają się dyrektorowi Carlosowi Ghosnowi.
Jakiej maszyny możemy się spodziewać? Najlepszą zapowiedzią planów Renault był koncepcyjny model A110-50. To jednak byłby bardzo radykalny krok ze strony Francuzów. Pogłoski mówią, że nowa maszyna ma stawiać duży nacisk na radość z jazdy i prowadzenie, więc być może czeka nas francuski konkurent Alfy Romeo 4C.