O planach protestujących poinformowała Polska Agencja Prasowa. Według doniesień PAP, kierowcy jadący 23 grudnia autostradą A4 powinni spodziewać się poważnych utrudnień. Szczególnie w okolicy węzła Krzywa - w kierunku Wrocławia - do węzła Pietrzykowice.
Zgodnie z planem protest ma potrwać około 5 godzin - od godz. 11 do 16. "Policyjne patrole na bieżąco monitorować będą przebieg wydarzeń na autostradzie, organizując ruch tak, by zniwelować ich skutki. Prosimy o stosowanie się do poleceń służb porządkowych i śledzenie bieżących komunikatów medialnych dotyczących aktualnych utrudnień w ruchu" - mówi cytowany przez PAP nadkom. Kamil Rynkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji.
To kolejny grudniowy protest przedstawicieli branży transportowej, którzy chcą zwrócić uwagę na problemy z jakimi borykają się w czasie pandemii. "Zaczęło się od stania w ogromnych korkach do granic, obaw o szykanowanie rodzin oraz obcinania wynagrodzeń w związku z brakiem ładunków. W międzyczasie pozamykano też toalety oraz prysznice i ograniczono dostęp do ciepłej żywności przy drogach" - cytuje branżowy portal 40.ton.net.
Dodatkowo atmosferę podgrzewa sytuacja na brytyjskich granicach, z którą mierzy się obecnie wielu polskich kierowców. Protesty w Polsce mogą więc być też postrzegane jako gest solidarności z osobami, którym być może nie uda się powrócić na święta do domów.