Powstało tylko 285 sztuk. Limitowany Nissan Skyline sprzedany za zawrotną kwotę
Nissan Skyline R34 od dawna ma status kultowego. Wersja GT-R staje się poszukiwanym kąskiem, ale nad nią górują jeszcze limitowane edycje specjalne. Przedstawicielem jednej z nich jest egzemplarz, który został ostatnio wylicytowany na aukcji Bring a Trailer.
Jeśli marzycie o spełnieniu marzenia z dzieciństwa czy młodości, lepiej zacznijcie oszczędzać. Ceny Nissana Skyline'a R34 w najbardziej pożądanej wersji GT-R z każdym rokiem szybują, a limitowane wydania dosłownie odleciały. Doskonałym tego przykładem jest egzemplarz, który pojawił się ostatnio na aukcji Bring a Trailer.
Fiat Grande Panda z bliska. Zabawny, wygodny i plastikowy
Na sprzedaż trafił Nissan Skyline R34 GT-R w limitowanej wersji M-Spec Nür, którego śmiało można nazwać białym krukiem. Powstało bowiem jedynie 285 egzemplarzy. Samochód w lakierze Millenium Jade opuścił fabrykę w 2002 r. i przejechał dotąd ok. 60 tys. km.
W porównaniu do "zwykłego" GT-R-a, wersja M-Spec Nür wyróżniała się m.in. kubełkowymi, skórzanymi fotelami czy silnikiem z wersji N1, który miał inne wałki rozrządu, przeprogramowane ECU, większą chłodnicę, wydajniejszy intercooler, zmieniony układ dolotowy oraz dodatkową chłodnice oleju.
Wystawiony na sprzedaż egzemplarz został dodatkowo wyposażony w elementy silnika NISMO R2. Dzięki temu po strojeniu 2,6-litrowa jednostka RB26DETT generuje ponad 500 KM. Chętni docenili zadbany egzemplarz, ponieważ aukcja zakończyła się zawrotną kwotą 442 tys. USD (ok. 1,55 mln zł).
To podobna cena, jaką trzeba zapłacić za Ferrari 296. Nie odbiega ona jednak od "norm", ponieważ podobny egzemplarz zmienił właściciela 3 lata temu za 455 tys. USD (ok. 1,6 mln zł). Z kolei w 2021 r. na aukcji Hagerty US egzemplarz ze znikomym przebiegiem 6 mil został kupiony za rekordowe 549 tys. USD (1,92 mln zł). Dla porównania, za "zwykłego" Skyline'a GT-R trzeba obecnie zapłacić w przeliczeniu co najmniej 400-500 tys. zł.
Nowy właściciel będzie się jednak mógł cieszyć autem przez najbliższy rok w ograniczonych warunkach. Z uwagi na fakt, że Nissan Skyline nie był importowany do Stanów Zjednoczonych oficjalnymi kanałami, nie mógł być tam zarejestrowany. Zasada ta nie dotyczy jednak egzemplarzy, które skończyły 25 lat, co oznacza, że auta z pierwszych lat produkcji mogą się już legalnie poruszać po amerykańskich drogach.
Sprzedany na aukcji egzemplarz z 2002 r. łapie się pod jeszcze inne prawo, tzw. "Show or Display", na mocy którego właściciel może pokonać autem rocznie tylko 2,5 tys. mil (ok. 4 tys. km). Sprzedający zaznaczył, że nabywca będzie musiał wystąpić o oddzielną zgodę na użytkowanie auta do NHTSA (amerykański urząd ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego), a w razie pozytywnej opinii, udostępniać samochód do inspekcji do czasu ukończenia przez auto 25 lat, czyli jeszcze tylko przez następny rok.