Restomody na bazie Porsche 911 nigdy się nie nudzą. Szczególnie gdy mowa o tak wysmakowanych projektach jak prezentowany. To egzemplarz z 1985 roku, który przeszedł pełną renowację i zyskał liczne dodatki inspirowane wyścigową wersją S/T z początku lat 70.
Za konwersję odpowiada niemiecki warsztat DP Motorsport, który zadbał o najdrobniejsze detale. Nadwozie wykonano praktycznie od podstaw, formując nowe kształty błotników i tylnych nadkoli. Nie mogło zabraknąć także ozdobnych wyścigowych pasów oraz charakterystycznych felg Fuchs o średnicy 15 cali.
Dziś taki rozmiar śmieszy, ale w tym projekcie sprawdza się idealnie. Co ważne, karoseria została wzmocniona zestawem rozpórek, co z pewnością wpłynęło pozytywnie na sztywność i bezpieczeństwo. W ascetycznym wnętrzu znajdziemy natomiast dwa kubełkowe fotele z szelkowymi pasami. Warto zwrócić też uwagę na boczki drzwi oraz kokpit wykończone perforowanym plastikiem.
A co z mechaniką? Standardowe zawieszenie ustąpiło miejsca odpowiednikowi firmy KW. Nowy jest również układ wydechowy. Uwalnia on spaliny z 3,6-litrowego, 290-konnego boxera zapożyczonego z generacji 964, która z uwagi na połączenie klasycznego wyglądu z relatywnie nowoczesną techniką jest tak chętnie wykorzystywana do budowy restomodów.
Przedstawiciele DP Motosport twierdzą, że ich celem było stworzenie jak najwierniejszej repliki wariantu S/T. Chyba im się udało. Szkoda tylko, że niemieccy specjaliści nie pochwalili się kosztami projektu. Z drugiej strony - takie cudo jest raczej warte każdych pieniędzy.