Policyjny pościg w Żyrardowie zakończony spektakularnym finałem
W Żyrardowie doszło do dramatycznego pościgu za kierowcą hondy, który nie zatrzymał się do kontroli. 21-latek zakończył swoją ucieczkę, wpadając do rzeki. Okazało się, że był pijany i nie posiadał prawa jazdy.
W niedzielny poranek policjanci z Żyrardowa zauważyli samochód marki Honda, który poruszał się z nadmierną prędkością na obszarze zabudowanym. Zmierzona prędkość pojazdu wynosiła prawie 90 km/h. Kierowca na widok funkcjonariuszy zdecydował się przyspieszyć, nie reagując na sygnały świetlne. Pościg zakończył się w momencie, gdy rozpędzona honda wjechała do rzeki.
Po zakończeniu pościgu przeprowadzono badanie alkomatem, które wykazało, że kierowca miał ponad 1 promil alkoholu we krwi. Ponadto okazało się, że 21-letni mieszkaniec powiatu żyrardowskiego nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. W samochodzie znajdowała się również 17-latka, która z obrażeniami została przewieziona do szpitala w Warszawie.
Zieolna Góra. Kobieta wjechała wprost pod radiowóz
Za niebezpieczne manewry młody mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 10 800 zł. Dodatkowo czeka go proces sądowy za jazdę pod wpływem alkoholu oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Za te czyny grozi mu nawet do 5 lat więzienia.