Na podstawie takich materiałów filmowych policja wystawia mandaty między innymi w Warszawie. Stołeczni operatorzy monitoringu zostali zobowiązani do zapisywania najbardziej rażących wykroczeń kierowców. Materiały wideo przesyłane policji wykorzystywane są w dalszym postępowaniu. Ostatnie 3 miesiące tylko w jednej warszawskiej dzielnicy przyniosły 18 mandatów, wystawionych na podstawie takich nagrań.
Jak podaje Dziennik, do pechowych osób należy taksówkarz, Jacek Czyż. Został on ukarany mandatem w wysokości 450 zł i 6 punktami karnymi za zawracanie na linii ciągłej. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie godzina, o której został zarejestrowany materiał. Taksówkarz zawrócił w niedozwolony sposób o 5 rano.
Tutaj rodzi się pytanie – czy nowe narzędzie w rękach policji faktycznie będzie służyło poprawie bezpieczeństwa? Jeśli tak, to nie ma w tym nic złego. W końcu taka jest rola policji. Gorzej, jeśli monitoring stanie się kolejną maszynką do wlepiania mandatów.
Źródło: dziennik.pl