- Kierowca zobaczył co się stało i postanowił oddalić się z miejsca zdarzenia – opisuje aspirant sztabowa Monika Orlik z policji w Pruszkowie w rozmowie z TVN24. Został ujęty dzięki wzorowej postawie żołnierza.
Okazało się, że kierowca BMW "wydmuchał" dwa promile alkoholu. Przyznał się do winy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Ale to nie wszystko.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Przepisy obowiązujące od 14 marca stwierdzają, że auto, które prowadził pijany kierowca, można skonfiskować. Jeśli nie jest on właścicielem – jak w tym wypadku - "orzeka się przepadek równowartości pojazdu". W tej sytuacji będzie to dużo ponad 100 tys. zł.