Pep Guardiola to jeden z najsłynniejszych piłkarskich trenerów na świecie. Pokazał swój kunszt w takich klubach jak FC Barcelona, Bayern Monachium, a od 4 lat także Manchester City. W każdym z nich był szanowany przez piłkarzy oraz współpracowników. Mało kto jednak lubi jeździć z trenerem na fotelu pasażera. Jak się bowiem okazuje, Guardiola nie jest najbezpieczniejszym kierowcą. Od czasu przejścia do Premier League uszkodził już 4 samochody.
To całkiem niezła średnia w postaci jednego samochodu na rok. Brytyjscy dziennikarze z "The Sun" przyjrzeli się historii pojazdów, które w ostatnich latach zepsuł Guardiola. Słynny trener ma na koncie zniszczenie m.in. Bentleya GTX700, Range Rovera, Mercedesa GLE oraz Mini Coopera.
Łączna wartość uszkodzonych przez niego pojazdów grubo przekracza 2 mln złotych. To sporo pieniędzy, choć taka kwota raczej nie robi większego wrażenia na samym trenerze, który dzięki kontraktowi w Premier League zarabia rocznie nie mniej niż 20 mln funtów (około 100 mln złotych). Z takimi dochodami Guardiola może rozbijać auta nawet co miesiąc. W końcu kto bogatemu zabroni.