Nowe fotoradary w Warszawie mają pojawić się jeszcze w tym roku. ZDM podał, że po uzyskaniu zgód od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego rozpoczął przetarg na montaż urządzeń, a oferty będą przyjmowane do 1 października. Sprzęt ma zostać przeniesiony z Mostu Poniatowskiego i z rejonu tunelu Wisłostrady, gdzie powstają odcinkowe pomiary prędkości.
To kolejny etap rozbudowy systemu kontroli prędkości w stolicy. W kwietniu fotoradar stanął już na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej, a na początku wakacji miasto ogłosiło też przetarg na modernizację czterech najstarszych urządzeń oraz uzupełnienie masztów w trzech następnych punktach.
Gdzie w Warszawie pojawią się fotoradary? Tam, gdzie pędzą
Warszawski ZDM zapowiada, że nowe urządzenia trafią na ważne warszawskie arterie i w miejsca, które od dawna budzą obawy o bezpieczeństwo. Wśród opisanych lokalizacji są:
- Al. Wilanowska między Potoki a Doliną Służewiecką;
- Al. "Solidarności" przy Szwedzkiej;
- Al. Niepodległości przy Woronicza;
- Wóycickiego między Pasterską a Jamki;
- Most Gdański przy wschodnim przyczółku;
- Al. Armii Ludowej przy przystankach "Rozbrat".
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Miasto tłumaczy, że nie są to decyzje przypadkowe. Montaż poprzedzają pomiary prędkości i analizy zdarzeń drogowych.
"Ze wspomnianych pomiarów wiemy, że na przykład Aleją 'Solidarności' w pobliżu ul. Szwedzkiej kierowcy potrafią pędzić nawet 156 km/h. To ponad 2,5 razy więcej niż dozwolona tam prędkość. Z kolei Al. Wilanowską między ul. Potoki a Doliną Służewiecką 15 proc. kierowców jeździ z prędkością powyżej ok. 80 km/h, podczas gdy dozwolone jest tam 50 km/h" - opisują.
Nowe fotoradary w Warszawie mają zapobiegać wypadkom
Warszawscy drogowcy podkreślają, że celem nie jest nakładanie kar dla samych mandatów, lecz ograniczenie jazdy z nadmierną prędkością w najbardziej problematycznych miejscach. Kierowcy, którzy łamią przepisy, mają liczyć się z mandatem, ale urządzenia mają przede wszystkim wymusić wolniejszą jazdę tam, gdzie zagrożenie jest największe.
Jednym z takich punktów jest skrzyżowanie Al. Niepodległości i Woronicza. W ciągu trzech lat rannych zostało tam sześć osób, a jedna osoba zginęła. ZDM zwraca uwagę zwłaszcza na niebezpieczne skręty w lewo w ul. Woronicza. W dłuższej perspektywie skrzyżowanie ma przejść przebudowę, jednak fotoradar ma wpłynąć na bezpieczeństwo już teraz.
O tym, jak niebezpieczna może być nadmierna prędkość, przypomniał tragiczny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Szeroka i prosta droga sprzyja kierowcom, którzy mocno wciskają pedał gazu. Jednak do niebezpiecznej jazdy dochodzi nie tylko na dużych arteriach. Przykładem jest także ul. Wóycickiego, gdzie obok samochodów poruszają się piesi i rowerzyści. W tym miejscu o montaż urządzenia zabiegali mieszkańcy i dzielnicowi radni. Z kolei na Moście Gdańskim kierowcy osiągają nawet 135 km/h. Na zachodnim przyczółku fotoradar działa już od kilku lat, a teraz taki sam nadzór ma objąć również stronę wschodnią.