Oto nowy Volkswagen ID. Polo. Niemcy uczą się na błędach
Po powolnym starcie elektrycznej rodziny ID., Volkswagen wraca do nazw lubianych i znanych. Nawet stylistyka nowego, elektrycznego ID. Polo nawiązuje do klasyki. Oto, czego możemy się spodziewać w nadchodzących miesiącach.
Ile Volkswagena jest w nowych samochodach marki? Modele ID.3 czy ID.4 nie porwały klientów tak, jak planowano. Stąd też zwrot w nazewnictwie – Polo każdy zna, większość lubi, a dopisek ID. wskazuje, że auto trzeba ładować.
ID. Polo ma czyste linie, jest nieco "nadmuchany", ale zręcznie ukryto obecność baterii. Rozstaw osi, jak na auto segmentu B, jest spory – to 2600 mm. To więcej niż miały dwie pierwsze generacje Škody Octavii! Bagażnik ma 455 litrów dzięki temu, że pod podłogą mamy jeszcze wanienkę (bez odpływu jak w Fordzie Puma).
Pierwszy kontakt z Audi Q4 e-tron po liftingu: pokazuję co się zmieniło w najpopularniejszym elektryku Audi
Wsłuchano się w narzekania klientów. Otwieram drzwi i widzę, że na kierownicy pojawiły się fizyczne przyciski. Podobnie jest pod (nadal sporym) ekranem. Czuję się jak w starszych Golfach, które zawsze doceniałem za ergonomię. Co więcej – grafikę zegarów można zmienić tak, by przypominała ona te montowane w pierwszym Golfie. Jest nawet imitacja kasety magnetofonowej (czy młodzi kierowcy będą wiedzieli, co to?). Logo na kierownicy jest podświetlane i nie, nie można regulować jego jasności. Pewnie będzie to zmienione podczas liftingu.
Volkswagen przewiduje dwie pojemności baterii oraz trzy wersje mocy. Zaczynamy od ogniwa o pojemności 37 kWh, które łączone jest z silnikiem o mocy 116 lub 135 KM. Większe ogniwo, już wykorzystujące mangan, ma 52 kWh, łączone jest z motorem o mocy 211 KM. Maksymalne prędkości ładowania to kolejno 90 i 105 kW. Zasięg? Od 329 do 455 kilometrów według normy WLTP.
Producent chce utrzymać cenę poniżej 24 tysięcy euro (około 101 500 zł). Przyjmowanie zamówień zacznie się we wrześniu. Polo z silnikiem spalinowym pozostaje w ofercie do bliżej nieokreślonej przyszłości.