Czwartek na Circuit de la Sarthe składa się z dwóch ostatnich sesji treningowych, które przedzielone są sesją Hyperpole. Segment ten jest niejako kontynuacją środowych kwalifikacji. Najlepsze osiem załóg z każdej klasy walczy o końcowe ustawienie na starcie, a tym samym o pole position. W Hyperpole zobaczymy m.in. Team WRT #41 z Robertem Kubicą w składzie, lecz podczas 3. treningu z dobrej strony pokazali się inni Polacy.
Chodzi oczywiście o startujący pod polską flagą zespół Inter Europol Competition. Załoga #34 z Jakubem Śmiechowskim w składzie zdołała zająć 3. pozycję w klasie LMP2, co jest dobrym prognostykiem przed wyścigiem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Porsche 919 Hybrid EVO pobiło rekord Północnej Pętli
Niestety żadna z dwóch załóg "Piekarzy" nie zdoła dostać się do Hyperpole, więc na torze pojawią się oni dopiero w 4. treningu. Team WRT #41, w którym startuje Kubica, zajął w FP3 16. pozycję, zaś druga załoga Inter Europol Competition #32 uplasowała się na 21. lokacie.
Jeżeli chodzi zaś o najbardziej prestiżową klasę Hypercar, pierwsze dwa miejsca wyglądały dokładnie tak samo, jak w kwalifikacjach. Na pierwszej lokacie uplasowało się Ferrari #50, a na drugiej - Ferrari #51. To bardzo dobry prognostyk przed kluczową czasówką. Włosi mają szansę przerwać hegemonię Toyoty, która triumfuje w kwalifikacjach do 24h Le Mans nieprzerwanie od 2017 roku.
Przed załogami dosłownie chwila przerwy - Hyperpole wystartuje już o godzinie 20:00. To właśnie wtedy dowiemy się, kto rozpocznie 24-godzinny wyścig Le Mans z pierwszej pozycji.