Odświeżony Hyundai Kona Electric wyceniony. Dwa warianty dzieli spora różnica

Hyundai Kona przeszedł niedawno facelifting. Ceny spalinowych odmian oraz topowego elektryka poznaliśmy już jakiś czas temu. Teraz do gamy dołączył słabszy i tańszy wariant, który może okazać się znacznie popularniejszą propozycją.

Hyundai Kona Electric jest dostępny w dwóch wariantach.Hyundai Kona Electric jest dostępny w dwóch wariantach.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Hyundai

Kona Electric to bez wątpienia jedna z ciekawszych propozycji w segmencie samochodów zasilanych prądem. Przyzwoity zasięg, praktyczny charakter i niezłe osiągi to największe zalety modelu, które teraz podkreślono nowocześniejszym wyglądem.

Najwięcej różnic znajdziemy z przodu. Nowe są reflektory, zderzak i maska. Czy auto wygląda lepiej niż dotychczas? Kwestia gustu. Z pewnością jednak lifting sprawi, że wielu klientów przypomni sobie o tym modelu i odwiedzi salon. Na jakie propozycje można liczyć?

Hyundai Kona Electric - ceny minimalne wersji napędowych:

  • 136 KM, 39 kWh - od 155 900 zł
  • 204 KM, 64 kWh - od 174 900 zł

Różnica pomiędzy dwiema wersjami jest spora. Mowa tu nie tylko o cenie, lecz przede wszystkim o wpływających na nią parametrach. Słabszy wariant pozwala przejechać na jednym ładowaniu maksymalnie 305 km, drugi natomiast aż 484 km, co jest bardzo przyzwoitą wartością, jak na samochód elektryczny.

Klienci kupujący Konę Electric mają do wyboru 3 wersje wyposażenia, z czego topowa, Platinum, jest parowana wyłącznie z mocniejszym napędem. Już w standardzie jednak dostaniemy wszystko to, co jest potrzebne w codziennym użytkowaniu.

Hyundai Kona Electric - wersje wyposażenia:

  • Style - od 155 900 zł - standardowo m.in. czujniki parkowania, kamera cofania, światła LED do jazdy dziennej, 17-calowe felgi aluminiowe, cyfrowe zegary 10,25-cala, multimedia z 8-calowy ekranem,
  • Premium - od 165 900 zł - dodatkowo m.in. system audio Krell, podgrzewana kierownica i fotele, pełne oświetlenie LED
  • Platinum - od 201 900 zł - dodatkowo m.in. asystent jazdy autostradowej, wentylowane fotele, wyświetlacz head-up, pompa ciepła, nastrojowe oświetlenie wnętrza
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Stellantis kończy z pracą zdalną. Pracownicy mają wrócić do biur
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Po Tytanach OTOMOTO 2026: te trendy będą rządzić rynkiem aut w najbliższym czasie
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Ładowanie szybkie jak tankowanie. Chińczycy pokazali przełomowy system
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Przepis jednak działa. Wyraźny spadek wypadków na przejściach
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Rowerzyści pod lupą. Też mogą "zgarnąć" czterocyfrowe mandaty
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Jedno paliwo może jeszcze wyraźnie zdrożeć. Są najnowsze prognozy
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Spytaliśmy Polaków o ceny paliw. Odpowiedzi były jednoznaczne
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Chiński producent BYD podobno rozważa wejście do Formuły 1
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Honda rezygnuje z trzech elektryków. Nawet nie zdążyły trafić na rynek
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Wiosna przyszła szybciej - Ferrari pokazało Amalfi w wersji Spider
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
Szkoda tego Porsche. Pokazali, na co mogą pozwolić sobie bogacze
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥