Nowy GLB jest drugim po CLA modelem opartym na nowej platformie Mercedesa, która ma zmienić zasady gry. Sama forma SUV-a nie zmieniła się względem poprzednika – to wciąż pudełkowate, a więc pojemne i wszechstronne rodzinne auto o kompaktowych rozmiarach, zdolne pomieścić nawet 7 osób.
Pierwsza (prawie) jazda: Volkswagen ID. Cross Concept - wracamy do przycisków!
Cennik auta otwiera kwota 248,4 tys. zł za wersję 250+. To o ok. 5 tys. zł więcej, niż kosztował poprzedni GLB (a właściwie EQB), ale teraz samochód oferuje znacznie więcej w standardzie, głównie w zakresie napędu. Chodzi przede wszystkim o akumulator, którego pojemność sięga 85 kWh, co pozwala przejechać na jednym ładowaniu nawet do 630 km.
Nowy Mercedes GLB – ceny dla wersji silnikowych
- GLB 250+ EQ (272 KM) – od 248 400 zł
- GLB 350 4Matic EQ (354 KM) – od 262 400 zł
Drugi z wariantów parowany jest z napędem na cztery koła, a dwa silniki elektryczne generują łącznie 354 KM. Pozwala to na sprint do 100 km/h w 5,5 s, a zasięg na jednym ładowaniu sięga 613 km. Słabsza wersja potrzebuje ok. 1,9 s dłużej w osiągnięciu "setki". Dzięki szybkiemu ładowaniu o maksymalnej mocy 320 kW (w poprzedniej generacji wartość sięgała tylko 100 kW), uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. ma zająć tylko 22 min, a już 10 min ładowania wystarczy, by przejechać kolejne 225-260 km. Na razie w sprzedaży będzie tylko jedna wersja akumulatorowa.
Co ważne, szybkie ładowania jest na liście standardowego wyposażenia i nie wymaga dopłaty. Oprócz tego w podstawie możemy liczyć m.in. na rozbudowane multimedia MBUX, kamerę cofania, skórzaną kierownicę, 18-calowe felgi, podgrzewane przednie siedzenia, automatyczną klimatyzację, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, LED-owe reflektory czy pompę ciepła.