Nowy Mercedes-Benz CLA już oficjalnie. Wiemy mało o samochodzie, dużo o technologiach

Jeżeli, by sprawdzić pogodę, nie wyglądasz przez okno, a sięgasz po telefon, Mercedes ma coś dla ciebie. Pokazany podczas targów elektroniki użytkowej nowy CLA to idealny samochód dla gadżeciarza. Nie tylko wygląda zachwycająco, ale jest też niespotykanie zaawansowany.

Linie CLA stały się teraz delikatniejszeLinie CLA stały się teraz delikatniejsze
Źródło zdjęć: © Fot. Jakub Wątor
Michał Zieliński

Chcesz wiedzieć, jaka paletę silników będzie dostępna w nowym CLA? Ja też chciałbym. W długiej na 30 akapitów informacji prasowej dotyczącej auta pojawia się tylko wzmianka o 225-konnym, 2-litrowym motorze, który znajdował się pod maską egzemplarza prezentowanego na targach CES w Las Vegas. Poza tym producent informuje, że w czasie rynkowego debiutu w maju samochód będzie dostępny z szeroką gamą silników benzynowych i wysokoprężnych łączonych z manualnymi lub automatycznymi przekładniami oraz napędem 4Matic.

Zamiast tego Mercedes podkreśla, że CLA zauważalnie urósł. Ma 4688 mm długości, jest szeroki na 1830 mm i wysoki na 1439 mm. Oznacza to, że nowy model jest też większy od Klasy A sedan, choć rozstaw osi jest taki sam i wynosi 2729 mm. W kabinie udało się wygospodarować więcej miejsca niż poprzednio, szczególnie na ramiona i łokcie, zwiększyła się też dostępna przestrzeń nad głową. Pojemność bagażnika wynosi teraz 460 l i na tym w zasadzie kończą się dane techniczne nowego CLA. Reszta dotyczy nowości technologicznych, jakie przygotował producent.

Dla wielu kontrowersyjnym elementem był tył CLA. Zmienił się zauważalnie
Dla wielu kontrowersyjnym elementem był tył CLA. Zmienił się zauważalnie © Fot. Jakub Wątor

Mózgiem auta jest system MBUX, który pierwszy raz zobaczyliśmy w nowej Klasie A. Asystent głosowy wywoływany frazą "Hej Mercedes" ma być teraz bardziej inteligentny. Potrafi odpowiadać na trudniejsze pytania oraz rozpoznaje, kto do niego mówi, dzięki czemu nie myli komend kierowcy i pasażera. Odpowiada też tylko na polecenia wydawane przez ostatnią osobę, która powiedziała aktywacyjną frazę.

Nową funkcją w CLA jest Interior Assist, na które składają się trzy elementy. Po pierwsze, ekran rozpozna, że zbliżasz do niego rękę i podświetli przyciski, z których prawdopodobnie chcesz skorzystać. Panel wie, na czyją rękę patrzy, dlatego inne funkcje będą wyróżniane dla kierowcy, a inne dla pasażera. Przyda się np. przy włączaniu funkcji masażu fotela.

Wnętrze CLA to coś, co już znamy z Klasy A
Wnętrze CLA to coś, co już znamy z Klasy A © Fot. Jakub Wątor

Po drugie, system rozpoznaje gest ręki w kształcie litery V i można przypisać do niego dowolną, ulubioną komendę. Może być to "ustaw temperaturę na 23 st. Celsjusza", "nawiguj do najbliższej indyjskiej knajpy" czy nawet "jaki jest pierwiastek z 9", gdyby ktoś zapominał, że to 3. Ponownie system wie, kto wykonuje gest, więc kierowca i pasażer mogą go ustawić pod swoje potrzeby.

Wreszcie, oświetlenie. Jeśli w nocy wyciągniesz dłoń, by sięgnąć po coś na fotelu pasażera, gdy nie ma tam nikogo, obszar automatycznie zostanie podświetlony. Nie trzeba też zastanawiać, jak włącza się lampki we wnętrzu – wystarczy do nich zbliżyć dłoń, a samochód zajmie się resztą. Potrzebne? Nie. Czy mi się podoba? W zasadzie tak.

Gdyby tego było mało, nowy CLA zadba też o dobre samopoczucie kierowcy. Samochód sam zaproponuje odpowiednie ustawienia klimatyzacji, masażu, fotela, a nawet oświetlenia wnętrza, by wprowadzić jadącego w odpowiedni nastrój. Potrafi nawet skomunikować się z zegarkiem Garmina, by rekomendacje oprzeć o poziom stresu kierowcy czy liczbę przespanych godzin.

Nie zabrakło też rozwiązań wspierających kierowcę w faktycznym prowadzeniu samochodu. Jednym z nich jest przejęta z Klasy S umiejętność półautonomicznej jazdy w wybranych sytuacjach. Do tego CLA za pomocą specjalnej kamery analizuje drogę na nawet 500 m do przodu i używając danych z nawigacji potrafi przygotować kierowcę do przejechania przez skrzyżowanie a nawet rondo. Poza tym standard: aktywny asystent zmiany pasa ruchu, hamowania, funkcja autonomicznego zatrzymania w razie wykrycia niebezpieczeństwa oraz system Pre-Safe Plus zmniejszający skutki kolizji nawet, jeśli ktoś wjedzie w tył auta.

Ceny i pełną paletę silników nowego CLA poznamy bliżej maja 2019 roku, kiedy to samochód ma trafić do salonów. Mówi się jednak, że będzie droższy niż Klasa A sedan, a gama motorów powinna się pokrywać. Auto będzie produkowane w fabryce w Kecskemét na Węgrzech. Wiadome jest, że w przyszłości dołączy do oferty wersja nadwoziowa shooting brake oraz odmiana przygotowana przez AMG.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/10] Źródło zdjęć: |
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/40] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Czy już czas na letnie opony? Odpowiedź może być tylko jedna
Czy już czas na letnie opony? Odpowiedź może być tylko jedna
Sprawdzą alkomatem pasażera. Nowe przepisy już za tydzień
Sprawdzą alkomatem pasażera. Nowe przepisy już za tydzień
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Uciekał, bo miał pięć zakazów. Na tym nie koniec przewinień
Uciekał, bo miał pięć zakazów. Na tym nie koniec przewinień
Miał być tylko elektryk. Mercedes zmienia plany w sprawie małej Klasy G
Miał być tylko elektryk. Mercedes zmienia plany w sprawie małej Klasy G
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Nowe drogi, szersze autostrady. To czeka kierowców w 2026 i 2027 r.
Nowe drogi, szersze autostrady. To czeka kierowców w 2026 i 2027 r.
Pierwsza jazda: Dacia Sandero Stepway Eco-G 120 auto - zmiany skrojone pod Polaków
Pierwsza jazda: Dacia Sandero Stepway Eco-G 120 auto - zmiany skrojone pod Polaków
Nikt nie chce tych aut. Stoją w salonach od lat
Nikt nie chce tych aut. Stoją w salonach od lat
Będzie nowa kategoria kierowców. "Są groźniejsi, to osoby niedojrzałe"
Będzie nowa kategoria kierowców. "Są groźniejsi, to osoby niedojrzałe"
Już nie Dacia. Oto najpopularniejsze auta w Europie
Już nie Dacia. Oto najpopularniejsze auta w Europie
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯