Nowy Jeep Grand Cherokee SRT - test

TestyJeepNowy Jeep Grand Cherokee SRT - test28.04.2014 08:07
Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor
Paweł Kaczor

Wszelakie systemy oszczędzające paliwo na stałe weszły do motoryzacyjnego słownika. Na szczęście są jeszcze auta, które starają się odeprzeć zieloną falę zalewającą świat czterech kółek. Auta, które ekologiczne zapędy mają głęboko w... nosie.

Moc!

Tendencja Amerykanów do bycia najlepszymi absolutnie we wszystkich dziedzinach jest powszechnie znana. Wszystko chcą mieć najlepsze i największe. Nowy Jeep Grand Cherokee SRT jest idealnym przykładem tej megalomanii.

Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor

Sercem tego auta jest silnik, którego pojemność skokowa przyćmiewa absolutnie wszystko, co porusza się po drogach, i nie wymaga od kierowcy wstukanej literki C w prawie jazdy. 6,4 l pojemności, 8 cylindrów ułożonych na kształt litery V oraz wielki napis HEMI, ukazujący się po podniesieniu ciężkiej, potężnej przedniej maski. Czy trzeba dodawać coś więcej? 468 KM oraz 624 Nm momentu obrotowego.

Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor

To monstrum jest w stanie przeciągać góry. Warto dodać, że moc i moment obrotowy są osiągane z czystej amerykańskiej pojemności bez pomocy turbosprężarek czy kompresorów. Te, jak wiadomo, są dla mięczaków. Podobnie jak system Start&Stop czy jakakolwiek pochodna trybu Eco. Zamiast tego na pokładzie opisywanego modelu znalazły się m.in. takie gadżety, jak stoper mierzący czas rozpędzania się od 0 do 100 km/h, czas pokonania 400 m, monitor wyświetlający aktualne przeciążenia czy szereg wskaźników pokazujących aktualne parametry samochodu. Względem mniej szalonych wersji Jeepa Grand Cherokee z ustawień systemu odpowiedzialnego za dobór nawierzchni, po jakiej się poruszamy, zniknął tryb do jazdy po piachu i błocie, pojawił się natomiast tryb torowy i kontrola startu.

On road

Jeep Grand Cherokee SRT jest najmniej terenowym samochodem z całej gamy tego amerykańskiego producenta (pomijając przednionapędowe wersje Compassa). Również komfort podróżowania po innej drodze niż autostrada jest wyraźnie gorszy niż w przypadku innych wersji modelu Grand Cherokee. Wersja SRT ma jednak inne atuty, które potrafi pokazać nawet kierowcom aut marki Porsche. I nie mam na myśli tylko osób zasiadających za kierownicą Cayenne.

Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor

W broszurze producenta w rubryce "czas przyspieszenia 0-100 km/h" widnieje wartość 5 s. W praktyce okazuje się, że są to zachowawcze dane. Z czterema osobami na pokładzie oraz niemal pełnym bakiem bez większej zadyszki udało mi się osiągnąć wynik 4,8 s. Gdy trójka moich pasażerów opuściła kabinę Jeepa, a z baku ubyło kilkadziesiąt litrów bezołowiowej benzyny, na wbudowanym stoperze ukazał się czas 4,6 s! Taki wynik to poziom Carrery S z manualną skrzynią biegów oraz Audi RS4 i RS5. Czas oraz łatwość osiągania prędkości niedozwolonych na polskich drogach robią tym większe wrażenie, że Jeep jest niemal dwukrotnie cięższy (2336 kg na sucho) od wymienionych aut sportowych, a jego sylwetka przypomina karton po lodówce.

Niemały udział w dawkowaniu pozytywnych emocji ma nowa skrzynia ZF o 8 przełożeniach. Pięciobiegowy automat montowany w poprzedniku miewał wyraźne problemy z koncentracją. Przekładnia ZF idealnie współgra z silnikiem. Kiedy trzeba, jest potulna i łagodna jak baranek, ale w momencie motoryzacyjnego uniesienia kierowcy potrafi zredukować bieg w mgnieniu oka i brutalnie szarpnąć przy zmianie kolejnych przełożeń.

Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor

Wrażenie robi również szeroko pojęte prowadzenie tego umięśnionego mastodonta. Co ciekawe, szybsza jazda po torze za kierownicą Grand Cherokee SRT wymaga od kierowcy pokonania własnych lęków i przezwyciężenia słabości. W chwili gdy wydaje się nam, że przesadziliśmy z prędkością w zakręcie i ponad dwie tony żelastwa i plastiku z impetem wypadną z obranego toru jazdy, a nam pozostanie jedynie zamknięcie oczu i szukanie różańca, okazuje się, że wystarczy zaufać autu, pozostać czujnym, wykonać odpowiedni ruch kierownicą, aby niemożliwe stało się możliwe. Jak na swoje gabaryty ten wóz stroi sobie żarty z praw fizyki. Pomimo zaawansowanego napędu na wszystkie koła w momencie gwałtownego dodania gazu teoretycznie oczywista podsterowność, wywołana ciężkim silnikiem spoczywającym w okolicach przedniej osi, zostaje przesłonięta praktyczną nadsterownością.

Pisząc o wrażeniach z mniej lub bardziej dynamicznej jazdy, nie sposób nie wspomnieć o trzech rzeczach: zaciski Brembo spoczywające na dużych tarczach hamulcowych nie są mięczakami i doskonale radzą sobie z masą auta. Dźwięk wydobywający się z dwóch końcówek wydechu potrafi wywołać lawinę oraz uruchomić alarmy w zaparkowanych w pobliżu samochodach, a średni apetyt na paliwo momentami zdaje się wartością niemierzalną.

Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor

Zastanawia Was, ile to auto spożywa 95-oktanowej benzyny na każde przejechane 100 km? Przy spokojnej jeździe, czyli takiej, jaka będzie obca temu samochodowi, średnie spalanie może wynieść zadowalające 16 l/100 km. Przy jeździe ”bardziej normalnej” zużycie 19-20 l/100 km jest na porządku dziennym. Brutalne traktowanie prawego pedału oraz ostra jazda bez trzymanki? Pomnóżcie ostatni wynik razy dwa, a i tak nie będzie to górna granica możliwości tego Jeepa.

Zgodnie z panującymi trendami podaję także emisję dwutlenku węgla, która wynosi 327 g/km. To wynik porównywalny z… czterema hybrydowymi Toyotami Yaris.

Wódz

Do tej pory opisywałem głównie wrażenia towarzyszące jeździe Jeepem Grand Cherokee SRT. Jednak to auto już na postoju potrafi pobudzić zmysły. Muskularna sylwetka, przysadziste nadwozie osadzone na dużych, efektownych 20-calowych felgach z naciągniętymi oponami o rozmiarze 295/45/20, czarny niczym smoła kolor lakieru oraz dwa wloty powietrza na przedniej, nie mniej imponującej masce budzą respekt. Ten Jeep nie wygląda jak auto dla farbowanych fryzjerów. Całym sobą pokazuje, że ktoś, kto go dosiada, ma nie tylko gruby portfel, ale też jaja.

Można mieć co prawda zastrzeżenia do niezbyt imponującego bagażnika (457 l), relatywnie niewielkiej ilości miejsca na tylnej kanapie oraz plastików o niezbyt wykwintnej fakturze, jednak pierwsze odpalenie silnika oraz pierwsze mocniejsze wciśnięcie pedału gazu spychają w cień dosłownie wszystkie niedostatki.

430784405038171960

Ewentualne braki oraz wymienione wyżej wady rekompensuje rzut oka na cennik. Topowa odmiana Grand Cherokee została wyceniona na 338 500 zł. Jeśli zerknie się na konkurencję oferującą sportowe wersje dużych SUV-ów, czyli BMW oraz Porsche, szybko okazuje się, że kwota zaproponowana przez Jeepa jest okazją sezonu. 338 500 zł wystarczy na nowe BMW X5 z kilkoma dodatkami oraz… 3-litrowym dieslem pod maską. Porównywalna pod względem osiągów wersja X5 M? Co prawda nie została jeszcze oficjalnie zaprezentowana, ale cena szybująca do pułapu 500 000 zł nie powinna być zaskoczeniem.

New Jeep Grand Cherokee SRT 2014 unboxing - first look - walkaround - testing [PL]

Bardzo podobnie jest w przypadku Porsche Cayenne. Kwota, na jaką został wyceniony Jeep Grand Cherokee SRT, nie wystarczy na zakup tego niemieckiego auta nawet w dużo wolniejszej wersji S. Charakteryzujący się podobnymi osiągami model Turbo? W tym wypadku okaże się, że nawet 500 000 zł to za mało.

Odświeżony Jeep Grand Cherokee SRT jest samochodem pełnym sprzeczności. Pomimo że marka naturalnie kojarzy się z autami terenowymi, prezentowany model w terenie nie czuje się zbyt pewnie. Za to osiągi tego mastodonta oraz jego dzikość są wręcz niewiarygodne, biorąc pod uwagę jego gabaryty i muskulaturę.

Fot. Paweł Kaczor
Fot. Paweł Kaczor

Dzięki tym wszystkim cechom Jeep Grand Cherokee SRT jest diabłem wcielonym w kawał żelastwa postawionego na czterech kołach. Dla jednych ten diabeł będzie najgorszym złem tego świata, inni z kolei nie będą potrafili oprzeć się jego kuszeniu.

[block]block position="inside"]16[/block]

Silnik

Świetne osiągi

Bardzo dobre hamulce

Skrzynia biegów

Efektowny, męski wygląd

Niezła stabilność prowadzenia jak na gabaryty auta

Bogate wyposażenie seryjne

Cena

Minusy:

Relatywnie niewiele miejsca na tylnej kanapie

Niewielki bagażnik

Ogólna ocena samochodu: 9/10

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/34]
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (26)