Dacia Sandero już nie jest najtańszym autem, ale rywali miażdży i jeszcze ma asa w rękawie

Poradniki i mechanikaDacia Sandero już nie jest najtańszym autem, ale rywali miażdży i jeszcze ma asa w rękawie19.01.2021 13:36
Dacia Sandero już nie jest najtańsza, ale teraz to znacznie nowocześniejsze auto.
Dacia Sandero już nie jest najtańsza, ale teraz to znacznie nowocześniejsze auto.
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe

Dacia Sandero była przez lata najtańszym nowym samochodem na rynku. Nowa generacja modelu zadebiutowała właśnie w Polsce z ceną 40 900 zł, czyli o 8000 zł wyższą niż poprzedniczka. Czy nadal jest najtańsza?

Od razu zaznaczę, że cena wersji bazowej jest niska z jednego powodu - jedynym wyposażeniem z zakresu komfortu są elektrycznie sterowane szyby przednie. Klimatyzacji nie można nawet dokupić. Da się to zrobić od wersji drugiej Essential, co kosztuje 1700 zł. Finalnie więc za auto z klimatyzacją zapłacicie 47 600 zł, przy czym jest to wersja z silnikiem o mocy ledwie 65 KM. Czy jest coś tańszego?

Jednym z najbardziej konkurencyjnych na rynku modeli jest Mitsubishi Space Star, które nawet bez rabatu - według cennika - kosztuje 42 990 zł. Z rabatem, który obecnie jest obligatoryjny, cena to 40 990 zł. Ponadto japoński samochód jest wyposażony w mocniejszy, bo 71-konny silnik.

Dacia Sandero nowej generacji traci status najtańszego samochodu na rynku.
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Dacia Sandero nowej generacji traci status najtańszego samochodu na rynku.

W podobnej cenie jest mały Hyundai i10, który w najtańszej odmianie z klimatyzacją kosztuje 41 800 zł, a w bogatszej wersji Comfort - 46 400 zł.

Wyraźnie tańsza od dacii jest jeszcze mniejsza Toyota Aygo. W podstawowej wersji z pakietem mocno doposażającym auto, m.in. w klimatyzację, można ją mieć za 44 300 zł.

Taniej można też kupić Fiata Pandę i to z oznaczeniem Hybrid. Auto z litrowym silnikiem o mocy 70 KM - według najnowszego cennika - kosztuje 46 200 zł. Oczywiście z klimatyzacją w standardzie.

W tym miejscu można się zatrzymać, bo już widać, że nowa Dacia Sandero nie utrzymała tronu poprzedniczki i nie jest najtańszym samochodem w Polsce. Jednak wymienieni konkurencji to samochody segmentu A, choć Mitsubishi Space Star jest traktowany jako segment B. Przyjrzyjmy się więc prawdziwym konkurentom Sandero, którzy przynajmniej oferują podobną ilość miejsca w kabinie i bagażniku.

Czy Dacia Sandero jest najtańszym autem segmentu B?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, moim zdaniem należy się przyjrzeć dwóm opcjom. Po pierwsze - wziąć auto z najniższą ceną i zestawić je z konkurencją, a po drugie - wziąć auto z 90-konnym silnikiem, które faktycznie stanowi atrakcyjną propozycję w klasie. Mówimy więc o wspomnianej specyfikacji bazowej z klimatyzacją za 47 600 zł oraz o wersji TCe 90 kosztującej 51 600 zł. Tu warto zaznaczyć, że niewiele droższa (tylko o 1300 zł) jest bogatsza specyfikacja Comfort.

Dacia Sandero
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Dacia Sandero

Jeden z najtańszych modeli w klasie - Citroën C3 - przegrywa na starcie. Wersja bazowa z silnikiem o mocy 83 KM kosztuje 50 900 zł i nie ma klimatyzacji. Za auto z klimą trzeba zapłacić minimum 54 600 zł.

Bardzo blisko jest Kia Rio z 84-konnym napędem i ceną 51 490 zł. Symbolicznie tańsza od 90-konnego Sandero, ale też z niższą mocą i bez doładowania raczej z wyraźnie gorszymi osiągami. Natomiast wciąż nie jest to cena konkurencyjna dla wersji podstawowej rumuńskiego auta. Nieco droższy jest Hyundai i20 z takim silnikiem jak w Rio. W najtańszej wersji z klimatyzacją kosztuje 52 300 zł.

Jak się okazuje, tylko samochody koreańskie są w stanie mocno konkurować cenowo z Dacią Sandero z podobnym silnikiem. Niemniej jednak Dacia przebija wszystkich ceną poniżej 50 tys. zł, która jest poza zasięgiem konkurencji. Warto by jednak na koniec sprawdzić, która oferta jest lepsza – Dacii czy koreańskich producentów.

Dacia Sandero w zestawieniu z Kią Rio i Hyundaiem i20

Aby jasno odpowiedzieć, co bardziej się opłaca, trzeba porównać wyposażenie. Jako że wyższa specyfikacja dacii oferuje znacznie więcej, za niewielką dopłatą, do zestawienia z koreańskimi konkurentami weźmy właśnie tę. Podobnie uznałem, że warto kupić wyższą specyfikację hyundaia, gdyż jest znacznie lepiej wyposażona. W przypadku modelu Kii wyposażenie podstawowe jest bogate, a wyższy standard wymaga słonej dopłaty. Zestawmy więc:

  • Dacię Sandero TCe90 Comfort – 52 900 zł
  • Kię Rio 1.2 DPI M – 51 400 zł
  • Hyundaia i10 1.2 DPI Classic Plus – 55 500 zł
Porównanie wyposażenia
 

Dacia Sandero

Classic

Kia Rio

M

Hyundai i20

Classic Plus

el. sterowane szyby przódtaktaktak
el. sterowane szyby tył------tak
el. sterowane lusterkataktaktak
podgrzewane lusterkataktaktak
radioodtwarzacztaktaktak
bluetoothtaktaktak
ekran multimediów8 cali------
podwójna podłoga bagażnika------tak
tempomattak3000 zł**tak
utrzymanie pasa ruchu---3000 zł**tak
ostrzeżenie przed kolizjątak3000 zł**tak
odczyt znaków drogowych------tak
czujniki parkowania tylne700 zł2500 zł*800 zł
światła do jazdy dziennej LEDtak------
światła mijania LEDtak------
światła przeciwmgłowetak------
lakier metaliczny2000 zł2000 zł2100 zł

uwagi:

 

*czujniki parkowania w Rio w pakiecie z ogrzewaną kierownicą i przednimi fotelami oraz skórzaną kierownicą i drążkiem zmiany biegów

 

**Pakiet Bezpieczeństwa, w skład którego wchodzi: system automatycznego hamowania, asystent utrzymania pasa ruchu, automatyczne światła drogowe, system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy oraz tempomat adaptacyjny.

Tabela jasno pokazuje, że osoby, którym zależy szczególnie na wyposażeniu z zakresu bezpieczeństwa, powinny wybrać Hyundaia i20, natomiast cenowo konkurują ze sobą dacia i kia. Trudno tu jednoznacznie rozstrzygnąć, który jest lepszą ofertą, bo wyposażenia nie da się zrównać.

Dacia może być atrakcyjniejszym samochodem pod warunkiem, że na wyposażeniu standardowym pozostaniemy. Tym bardziej, że doładowany motor da lepsze osiągi i subiektywnie może być przyjemniejszym źródłem napędu. Kia z kolei jest dobrą bazą wyjściową do doposażenia w liczne, niedostępne w dacii opcje, ale tylko w formie dość drogich pakietów.

Dacia Sandero musi jednak "wygrać" to porównanie, ponieważ za dopłatą tylko 1000 zł można jeździć z mocniejszym silnikiem 100-konnym oraz na gazie LPG. To w praktyce zamyka temat najlepszej propozycji na rynku z ekonomicznego punktu widzenia. A niebawem przekonam się, jak jeździ nowa generacja.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (35)