Rozbił się na oczach policji. Przyznał się, z jakiego powodu

Na drodze ekspresowej S8 doszło do dramatycznego wydarzenia. Funkcjonariusze, wracając ze szkolenia, uratowali życie kierowcy, którego samochód stanął w płomieniach. Ich szybka reakcja była kluczowa.

Auto udało się ugasićAuto udało się ugasić
Źródło zdjęć: © Policja
Aleksander Ruciński

W piątek, 5 grudnia 2025 r., na wysokości MOP Paprotnia Południe doszło do groźnego wypadku drogowego. Kierowca Dacii, jadąc przed policjantami, zjechał na prawą stronę jezdni i uderzył w stalowe bariery. Siła zderzenia była tak duża, że pojazd zaczął się palić. Dzięki szybkiej reakcji sierż. sztab. Piotra Basińskiego i jego kolegów udało się uniknąć tragedii.

Funkcjonariusze, widząc zagrożenie, natychmiast zabezpieczyli miejsce wypadku i przystąpili do akcji ratunkowej. Ze względu na zablokowane drzwi kierowcy, zdecydowali się wydostać go przez stronę pasażera. Udało im się wyciągnąć 34-letniego obywatela Białorusi z płonącego auta i przenieść w bezpieczne miejsce, gdzie udzielili mu pierwszej pomocy.

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne © Policja

Po ewakuacji, policjanci zaczęli gasić ogień, co umożliwiło kontrolowanie sytuacji do momentu przybycia straży pożarnej. Kierowca z obrażeniami trafił do szpitala. Jak później oświadczył, zasnął za kierownicą, co doprowadziło do wypadku. Dzięki profesjonalizmowi służb, udało się uniknąć najgorszego.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!