Nawet 500 zł mandatu. Brak obowiązkowego wyposażenia roweru może zaboleć
Rower, choć tani w eksploatacji, może przynieść nieoczekiwane koszty, jeśli nie posiada wymaganego prawem wyposażenia. Mandaty mogą sięgać nawet 500 zł.
Wiele osób może sądzić, że rowerzyści są bezkarni, choć policyjne statystyki twierdzą inaczej. W 2025 r. korzystający z jednośladów napędzanych siłą mięśni dostali łącznie ponad 76 tys. mandatów - najwięcej za jazdę po chodniku (ponad 23 tys.) czy jazdę wzdłuż po przejściu dla pieszych (prawie 17,5 tys.).
Niektóre wykroczenia rowerzyści mogą jednak popełniać nieświadomie. Mowa tu o obowiązkowym wyposażeniu roweru. Prawo jasno określa, w jakie elementy musi być wyposażony wspomniany jednoślad. Ich brak skutkuje mandatem nawet do 500 zł.
Elementy, które wchodzą w skład obowiązkowego wyposażenia roweru, to:
- z przodu - co najmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej (może być migające),
- z tyłu - co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz w co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej (może być migające),
- co najmniej jeden skutecznie działający hamulec,
- dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.
Należy zaznaczyć, że oświetlenie pozycyjne jest konieczne tylko po zmroku, a jazda nocą bez niego może skutkować mandatem od 20 do 500 zł. To znaczące kwoty, które mogą przewyższać wartość roweru, lecz przeważnie stosuje się niższe kary. Nie należy jednak liczyć na pobłażliwość funkcjonariuszy - w 2025 r. policjanci wystawili 8673 mandatów za jazdę bez wymaganych świateł oraz 5218 mandatów za niesprawne oświetlenie.