Wbrew pozorom prezentowany projekt nie jest żartem. To Learmousine, czyli limuzyna stworzona na bazie pasażerskiego samolotu. Pojazd ma już kilka lat, lecz światową sławę zdobył w 2019 roku po występie w jednym z odcinków programu Ridiculous Rides.
Dan Harris z Oregonu, będący pomysłodawcą projektu poświęcił na jego realizację ponad 2 lata życia i 1 mln dolarów. Wszystko zaczęło się od odrzutowca, który został pozbawiony skrzydeł. Następnie konstrukcję oparto na specjalnie zaprojektowanej, stalowej ramie, do której przytwierdzono napęd i zawieszenie.
Całość pomalowano błyszczącą czerwienią, a kabinę przerobiono na luksusowy salon na kołach. Szkoda tylko, że Harris zrezygnował z odrzutowych silników, które były zbyt ciężkie i uniemożliwiałyby dopuszczenie konstrukcji do ruchu. Zamiast nich są... głośniki, które sprawdzają się podczas imprez w plenerze.
Za napęd odpowiada natomiast 8,1-litrowe V8 Chevroleta o mocy ponad 400 KM. To wystarcza, by rozpędzić ponad 5,4-tonowego kolosa do 160 km/h. Ci, którzy chcą przekonać się, jak to jeździ, niebawem będą mieli ku temu okazję. Learmousine będzie bowiem gwiazdą aukcji organizowanej w połowie maja 2021 roku.
Cena? Trudno powiedzieć, gdyż właściciel próbował już kiedyś sprzedać to cudo. Liczył na 5 mln dolarów, lecz najwyższa proponowana kwota opiewała na zaledwie 600 tys. Może tym razem pójdzie lepiej. Warto dodać, że w pakiecie z Learmousine nowy nabywca dostanie też przyczepę i Chevroleta 2500 HD do przewozu na dłuższych dystansach.