By doszło do takiego zdarzenia, trzeba mieć… nie lada szczęście. Tylko milionerowi można w Finlandii wlepić taką karę za przekroczenie dozwolonej prędkości o 23 km/h. Mandat otrzymał Reima Kuisla w Finlandii jadąc 103 km/h na drodze z ograniczeniem do 80 km/h. Mandat w rzeczywistości nie jest wysoki, to jego zarobki są wysokie. W Finlandii obowiązuje zasada, że wysokość mandatu zależy od dochodów ukaranego, a że padło na milionera, to i kara jest ogromna. Nominalnie rzecz jasna.
W tym mało znanym nam kraju wysokie mandaty nie są niczym specjalnym. Najwyższy wyniósł 170 tys. euro. Otrzymał go w 2004 roku Jussi Salonoja, który przekroczył dozwolona prędkość o 40 km/h. Co ciekawe, u nas rząd również planuje wprowadzenie mandatów zależnych od pensji, ale tylko od średniej krajowej. Nam tak wysokie mandaty nie grożą… niestety.