Nawet 14 razy drożej. Kierowców nie ucieszą planowane zmiany przepisów

Przegląd samochodu. Badanie techniczne
Przegląd samochodu. Badanie techniczne
Źródło zdjęć: © WP | Aleksander Ruciński
Filip Buliński

11.04.2023 15:03, aktual.: 11.04.2023 17:18

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Projekt ustawy likwidującej opłatę ewidencyjną przeszedł przez pierwsze czytanie w sejmowej Komisji Infrastruktury. Posłowie pozytywnie zaopiniowali planowane poprawki. Dla Polaków to pozornie nieduża zmiana, która jednak możne odbić się czkawką.

11 kwietnia do Komisji Infrastruktury na pierwsze czytanie trafił projekt ustawy nr 3049, który zakłada m.in. zniesienie opłaty ewidencyjnej. Ta obowiązuje obecnie choćby za wydanie dowodu rejestracyjnego, wymianę prawa jazdy, karty parkingowej czy przeprowadzenie badania technicznego.

Posłowie pozytywnie zaopiniowali projekt – 28 głosujących było za, jeden był przeciw. Opłata – w zależności od czynności – wynosi 50 gr lub 1 zł, więc kierowcy zaoszczędziliby niewiele. Dla przypomnienia, jest ona pobierana na rzecz funduszu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Podczas obrad głos zabrał m.in. Marcin Barankiewicz, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, który tak skomentował nadchodzące zmiany:


Bardzo chciałbym podziękować za pierwszą część ustawy i zniesienie opłaty ewidencyjnej. Stacje kontroli pojazdów naprawdę poczują ulgę. 5,4 tys. podmiotów wykonuje badania techniczne, w związku z tym nie trzeba będzie co miesiąc wykonywać przelewu na fundusz celowy CEPiK, nie trzeba będzie też sporządzać i przesyłać do Ministerstwa Cyfryzacji sprawozdań z pobranych i odprowadzonych opłat ewidencyjnych. Od kilkunastu lat to robiliśmy i jest to bariera biurokratyczna, tak odbierana przez stacje kontroli pojazdów. Stacje były i są tylko inkasentami, nie otrzymując z tego tytułu żadnego dodatkowego wynagrodzenia.

Marcin Barankiewicz, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów

Projekt zakłada jednak, by opłatę przenieść w całości na zakłady ubezpieczeń. Tutaj opłata ewidencyjna miałaby zostać pobierana za możliwość zawarcia umowy OC, a jej wysokość wynosiłaby 0,1 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Średnie wynagrodzenie w 2023 r. wynosi 7065 zł, zatem po zmianie przepisów kierowcy płaciliby więc ok. 7 zł. Czyli znacznie więcej niż teraz.

Spore wątpliwości wobec projektu miała m.in. Polska Izba Ubezpieczeń, która uważa za niesprawiedliwe finansowanie CEPiK-u tylko przez zakłady ubezpieczeń, podczas gdy z systemów korzysta ponad 300 typów podmiotów.

W tekście Mateusza Lubczańskiego znajduje się wypowiedź Izabeli Mizii, product manager w rankomat.pl, która uważa, że "zmiana w opłatach ewidencyjnych jest tak nieznaczna, że nie musi w sposób zauważalny wpłynąć na cenę ubezpieczenia".

Co oznacza pozytywne zaopiniowanie projektu? Teraz zostanie on skierowany do rozpatrzenia przez właściwe komisje. Na ewentualne uchwalenie ustawy jednak jeszcze poczekamy. Wiemy już natomiast, jakie są nastroje wśród rządzących.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (60)