Wielu polskich kierowców sądzi, że ich ojczyzna jest fotoradarowym zagłębiem. Tymczasem liczba mandatów wystawianych przez urządzenia nad Wisłą nawet nie umywa się do zagranicznych wyników. Przykładem jest fotoradar z Antwerpii, który tylko w pierwszym półroczu 2023 zarejestrował 65 tys. wykroczeń.
To wręcz niewiarygodny wynik, szczególnie gdy zestawimy go z najskuteczniejszym fotoradarem w Warszawie (na ul. Ostrobramska-Fieldorfa w kierunku Rembertowa), który w podobnym okresie udokumentował niespełna 5 tys. naruszeń.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Urządzenie z Antwerpii błyska średnio co 4 minuty, rejestrując kierowców, którzy jadą z nadmierną prędkością. Niektórzy doszukiwali się przyczyn wysokiej skuteczności w niewłaściwym oznakowaniu, lecz nawet po wprowadzeniu dodatkowych znaków na 400 metrów przed radarem, liczba wykroczeń pozostała zaskakująco wysoka.
Belgia coraz bardziej walczy z naruszeniami dotyczącymi prędkości, gdyż tamtejsze statystyki nie napawają optymizmem. W latach 2014-2022 liczba mandatów za prędkość wzrosła niemal dwukrotnie. Kraj inwestuje więc nie tylko w fotoradary, ale i odcinkowe pomiary prędkości.