Kary za przejazd autostradą bez opłaty. Wiadomo już więcej

Rozmowy z koncesjonariuszami płatnych odcinków A1, A2 i A4 w sprawie jednego systemu pobierania opłat jeszcze nie ruszyły. Będzie to możliwe po wejściu w życie nowych przepisów.
Rozmowy z koncesjonariuszami płatnych odcinków A1, A2 i A4 w sprawie jednego systemu pobierania opłat jeszcze nie ruszyły. Będzie to możliwe po wejściu w życie nowych przepisów.
Źródło zdjęć: © Ministerstwo Finansów
Tomasz Budzik

19.03.2021 10:54, aktual.: 16.03.2023 14:12

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Sieć kamer i radiowozy wyposażone w urządzenia do odczytywania numerów rejestracyjnych – tak od czerwca będzie wyglądał system kontrolowania opłat za korzystanie z dróg przez ciężarówki, a od grudnia wszystkich jadących płatnymi autostradami. Kary będą sięgać 1500 zł.

Dwa rodzaje kontroli

W połowie czerwca Ministerstwo Finansów zamierza uruchomić nowy ogólnopolski system płatności za drogi. Od tego terminu będzie on obowiązkowy dla osób kierujących pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i zastąpi viaTOLL. Od grudnia 2021 r. nowy e-TOLL stanie się jedynym systemem regulowania należności za przejazd płatnymi autostradami zarządzanymi przez GDDKiA. Znikną wówczas szlabany, a kierowcy będą mogli skorzystać z jednego z dwóch sposobów regulowania należności – rejestrację w e-TOLL z wykorzystaniem aplikacji geolokalizacyjnej bądź jednorazowy bilet. W obydwu przypadkach kontrola uregulowania należności będzie odbywała się za pomocą nowoczesnych narzędzi.

Niezależnie od wybranej metody płatności dane pojazdu i informacja o opłaceniu przejazdu będzie bez opóźnień trafiała do bazy danych Krajowej Administracji Skarbowej. By sprawdzić, czy osoba jadąca płatną drogą znajduje się tam, używać będzie się urządzeń stacjonarnych i mobilnych. Jeśli chodzi o te pierwsze, to będzie to system kamer, które zostaną na stałe zamontowane na wjazdach na płatne odcinki autostrad w zarządzie GDDKiA oraz na zjazdach z nich.

Próbny zestaw został już zainstalowany przy bramkach na autostradzie A1 w Strykowie. Jak poinformowało mnie Ministerstwo Finansów, docelowo urządzenia mają jednak wyglądać nieco inaczej. Kamery będą sczytywać numery rejestracyjne jadących pojazdów, a system porówna je z bazą danych KAS. Co jeśli okaże się, że przejazd autostradą nie został opłacony? Zgodnie z nowym projektem rozporządzenia taką analizę "zza biurka" będzie prowadzić GITD. Na podstawie danych systemu e-TOLL, a także m.in. rejestru dowodów osobistych służba ustali personalia osoby, która nie dokonała należnej opłaty. Potem osoba, która złamała przepisy, otrzyma drogą listowną pismo z GITD, a w nim zawiadomienie o nałożeniu mandatu wraz z dowodem popełnienia wykroczenia w postaci zdjęcia.

W przypadku kontroli mobilnej będzie inaczej. Takie działania będą realizowane przez pojazdy wyposażone w odpowiedni sprzęt elektroniczny. Pod koniec 2020 r. KAS poinformowała o zakupie 102 aut osobowych z myślą o działaniach kontrolnych. Do tego celu będą też służyć pojazdy GITD. Wyposażenie aut w system odczytywania numerów rejestracyjnych sprawi, że możliwe będzie wykrycie nieprawidłowości "w locie".

Patrol nie będzie miał jednak obowiązku zatrzymywać takiej osoby. Będzie to częściej praktykowane w przypadku pojazdów ciężarowych - szczególnie tych zagranicznych. Jak mówi projekt rozporządzenia, przy okazji takiej kontroli sprawdzane będzie to, czy dane pojazdu podane podczas rejestracji do systemu zostały wprowadzone poprawnie. Minimalny próg liczby kontroli tego aspektu przeprowadzonych w 2021 r. ma wynieść nie mniej niż 5 proc. liczby pojazdów zarejestrowanych w systemie e-TOLL 1 lipca 2021 r.

W pojazdach do kontroli kamery do odczytywania numerów rejestracyjnych będą ukryte w belce na dachu
W pojazdach do kontroli kamery do odczytywania numerów rejestracyjnych będą ukryte w belce na dachu© Victronic

Co z karami?

Przepisy, które weszły w życie 1 lipca 2020 r., określiły wysokość związanych z funkcjonowaniem systemu płatności za drogi kar dla pojazdów ciężarowych. 1500 zł płaci się za jazdę płatnym odcinkiem bez uregulowania należności. Tyle samo będzie należało się za kontynuowanie jazdy mimo przerwy w działaniu systemu geolokalizacji czy wprowadzenie podczas procesu rejestracji do usługi niewłaściwych danych pojazdu. 500 zł "kosztować" ma wprowadzenie nieprawdziwych danych o osobie korzystającej z pojazdu ciężarowego. A co z osobówkami?

W projekcie nowelizacji o płatnych autostradach, który wciąż jest na ścieżce legislacyjnej, określono, że za przejazd płatną autostradą bez uiszczenia odpowiedniej opłaty trzeba będzie zapłacić 500 zł. Tyle samo zapłaci osoba, która skorzysta z płatnej autostrady po upływie 48 godzin ważności jednorazowego biletu (jeśli wybierze tę formę regulacji należności). Kierowcę pojazdu o DMC powyżej 3,5 t przejazd płatną autostradą bez wniesienia opłaty będzie kosztował 1500 zł. Co ważne, w przypadku zespołów pojazdów, które wraz z przyczepą przekraczają 3,5 t, kara ma wynosić 500 zł. To dobra wiadomość dla osób, które myślą o wyjeździe na wakacje z przyczepą kempingową.

Zmiana systemu płatności może spowodować problemy ze skutecznością egzekwowania należności na początku działania nowego systemu. W przypadku opłat za autostrady nie ma co jednak liczyć na szczęście. Z całym przekonaniem można powiedzieć, że system będzie obejmował dwa odcinki: Wrocław - Sośnica (A4) oraz Konin - Stryków (A2). Nie będzie więc wiele do pilnowania.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (15)