Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że włoskie supersamochody to jeżdżące dzieła sztuki. Lamborghini wpadło na pomysł, żeby swoje najnowsze dziecko, model Aventador, umieścić na specjalnej wystawie w muzeum w Rzymie. Jak auto się tam znalazło?
Od 26 kwietnia do 8 maja w muzeum Chiostro del Bramante można było obejrzeć wystawę o nazwie "La Forza del Toro", co w wolnym tłumaczeniu na polski oznacza siłę byka. Specjalna wystawa obejmowała dosłownie wszystko to, co związane było z Lamborghini i co można było nazwać sztuką.
Głównym elementem do podziwiania miał być najnowszy włoski supersamochód, Lamborghini Avendator. Jak wszyscy doskonale wiedzą, Rzym słynie z ciasnych uliczek, wąskich przejść i wszelkiego rodzaju zakamarków. Nie łatwo było manewrować między nimi konstrukcją pojazdu, który ma 4,7 metra długości i nieco ponad 2 metry szerokości.
Aventador bez wątpienia może być uważany za dzieło sztuki. Pod maską auta pracuje centralnie umieszczona jednostka V12 o pojemności 6,5 litra, która produkuje 700 KM oraz 690 Nm momentu obrotowego. W rezultacie ważący półtorej tony pojazd rozpędza się do pierwszej setki w 2,9 sekundy oraz osiąga prędkość maksymalną 350 km/h.
Włosi wiedzą, jak obchodzić się z takimi samochodami, na szczęście więc obyło się bez uszkodzeń.
Lamborghini Aventador Mission Impossible
Źródło: Carscoop