Jak wiele może zdziałać dodatkowe 10 koni?
Na to pytanie odpowiedzi poszukał Volkswagen. Niemiecki producent w miejsce starszego dwulitrowego silnika TSI o mocy 200 koni mechanicznych, do Scirocco i Eosa będzie teraz montował nowocześniejszą wersję pochodzącą wprost z Golfa GTI. 10 koni mechanicznych, a może naprawdę sporo.
Na to pytanie odpowiedzi poszukał Volkswagen. Niemiecki producent w miejsce starszego dwulitrowego silnika TSI o mocy 200 koni mechanicznych, do Scirocco i Eosa będzie teraz montował nowocześniejszą wersję pochodzącą wprost z Golfa GTI. 10 koni mechanicznych, a może naprawdę sporo.
Do tej pory Volkswagen Scirocco w najmocniejszej odmianie silnikowej dysponował motorem 2.0 TSI o mocy 200 koni mechanicznych i 280Nm momentu obrotowego. Teraz wraz z wejściem na rynek brytyjski wersji GT, VW postanowił wprowadzić w całej Europie nową jednostkę. Jest to silnik Golfa GTI VI generacji. 210 KM i podobnie jak w przypadku poprzednika 280Nm. Efekt?
Za 101.590 złotych można kupić Scirocco 2.0 TSI ze skrzynią DSG, które przyspiesza od zera do setki w 7.1-sekundy, rozpędza się maksymalnie do 233 kilometrów na godzinę i spala średnio 7.6-litra paliwa. Wersja z nowszym silnikiem robi pierwszą setkę w 6.9-sekundy, osiąga prędkość maksymalną 240 kilometrów na godzinę i potrzebuje średnio 7.4-litra benzyny.
W przypadku Eosa udało się uzyskać przyspieszenie krótsze o 0.1-sekundy (7.8), natomiast spalanie poprawiono aż o 9 procent schodząc do 7.2-litra na setkę.
Jak widać 10 koni mechanicznych stanowi jednak jakąś różnicę. W tym przypadku również spore znaczenie miała sama konstrukcja czterocylindrowego silnika, dzięki temu udało się dodatkowo ograniczyć spalanie.
Źródło: Carscoop