Załoga Oreci 07 Gibson z numerem 43 w składzie Jeremy Clarke, Bijoy Garg i Tom Dillmann przez cały wyścig prezentowała bardzo równe tempo, unikając problemów, które dotknęły wielu rywali. Kluczem do sukcesu okazała się także bezbłędnie zrealizowana strategia oraz skuteczne zarządzanie paliwem.
Jeremy Clarke, który startował z trzeciego pola w klasie LMP2, szybko objął prowadzenie i kontrolował sytuację podczas pierwszego stintu. Po zmianie za kierownicą Bijoy Garg utrzymał pozycję lidera, jednak kara przejazdu przez aleję serwisową (drive-through) sprawiła, że Inter Europol Competition spadł w klasyfikacji.
Zespół nie stracił jednak zimnej krwi. Finałowy stint należał do Toma Dillmanna, który dzięki świetnemu tempu oraz oszczędzaniu paliwa odrobił straty i odzyskał prowadzenie. Decyzja o rezygnacji z dodatkowego pit stopu okazała się strzałem w dziesiątkę.
Końcówkę wyścigu ułatwiła procedura Full Course Yellow, po której na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Neutralizacja pozwoliła zaoszczędzić paliwo, a ponieważ rywalizacja zakończyła się za safety carem, Dillmann jako pierwszy przeciął linię mety, zapewniając Inter Europol Competition drugie z rzędu zwycięstwo w IMSA po wcześniejszym sukcesie na Canadian Tire Motorsport Park.
Dzięki wygranej polski zespół pozostaje w grze o mistrzostwo klasy LMP2. Na dwie rundy przed końcem sezonu Inter Europol Competition zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji, tracąc 36 punktów do liderów.
Teraz zespół przenosi się do Europy, gdzie 23 sierpnia wystartuje w kolejnej rundzie European Le Mans Series oraz Michelin Le Mans Cup na torze Spa-Francorchamps.