Hulajnogi elektryczne pod lupą. Polacy chcą limitów i stref zakazu

Hulajnogi elektryczne miały odciążyć miejską komunikację, ale dla wielu mieszkańców stały się źródłem frustracji. Z badania IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej wynika, że Polacy wyraźnie oczekują zaostrzenia zasad: przede wszystkim wolniejszej jazdy i wydzielenia miejsc, gdzie hulajnogom nie będzie wolno wjeżdżać. Do pomysłu całkowitego zakazu społeczeństwo podchodzi natomiast dużo mniej jednomyślnie.
hulajnogaPolacy chcą limitów i stref zakazu dla hulajnóg elektrycznych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paweł Maziarz

Sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) zrealizowany na zlecenie Polskiej Agencji Prasowej pokazuje, że w ocenie wielu osób obecne reguły dotyczące hulajnóg elektrycznych w miastach są niewystarczające. Dominują oczekiwania, by korzystanie z tych pojazdów zostało w praktyce mocniej ograniczone.

Polacy chcą wolniejszych hulajnóg i zakazów w wybranych strefach

Największe poparcie dotyczy zmian w dopuszczalnej prędkości. Za jej obniżeniem opowiada się 78,2 proc. ankietowanych, podczas gdy 18,3 proc. jest temu przeciwnych, a 3,5 proc. nie potrafiło zająć stanowiska.

Wysokie wskazania zebrała również propozycja, by wyznaczyć obszary, w których hulajnogi elektryczne w ogóle nie mogłyby się poruszać. Takie strefy popiera 76,5 proc. respondentów, a sprzeciw wobec tego pomysłu deklaruje 19,6 proc.

Oznacza to, że ponad trzy czwarte badanych widzi potrzebę ograniczenia swobody jazdy hulajnogami – zarówno poprzez niższą prędkość, jak i możliwość całkowitego wyłączenia części miasta z ruchu tych pojazdów.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Całkowity zakaz hulajnóg elektrycznych? Wyniki nie dają jednej odpowiedzi

Gdy w grę wchodzi pomysł pełnego zakazu korzystania z hulajnóg elektrycznych w dużych miastach, opinie stają się znacznie bardziej podzielone. Takie rozwiązanie popiera 43,2 proc. ankietowanych, natomiast 48,5 proc. jest przeciw, a 8,4 proc. nie ma zdania.

Wyniki pokazują przy tym wyraźny rozkład pokoleniowy. W grupie 60–69 lat zakazu chce 68 proc. badanych, a wśród osób w wieku co najmniej 70 lat – 62 proc. Inaczej wypadają najmłodsi dorośli: wśród respondentów 18–29 lat zakaz popiera 30 proc., a 63 proc. jest mu przeciwnych.

Na tle innych grup wyróżniają się osoby w wieku 40–49 lat – to właśnie w tej kategorii odnotowano najniższe poparcie dla całkowitego zakazu (17 proc.), przy jednocześnie wysokim sprzeciwie wobec takiego pomysłu (72 proc.).

Kto jeździ na hulajnogach? Użytkowników jest niewielu

Badanie wskazuje też, że aktywni użytkownicy hulajnóg elektrycznych stanowią relatywnie małą część społeczeństwa. W ostatnich sześciu miesiącach na hulajnodze jeździło 8,4 proc. respondentów, natomiast 91,6 proc. zadeklarowało, że w tym czasie z niej nie korzystało.

Najczęściej hulajnogi pojawiają się w deklaracjach młodych dorosłych. W grupie 18–29 lat korzystanie z tych pojazdów w minionym półroczu potwierdził co czwarty badany (25 proc.). Wśród osób w wieku 30–39 lat odsetek wyniósł 12 proc., a w grupie 40–49 lat – 13 proc.

W starszych rocznikach zainteresowanie jest już znikome: wśród respondentów w wieku 50–69 lat z hulajnóg korzystał 1 proc. badanych, a w grupie co najmniej 70 lat nie odnotowano takich deklaracji.

Sondaż rysuje więc prosty podział: osoby, które częściej jeżdżą na hulajnogach elektrycznych, znacznie rzadziej popierają ich całkowite wyeliminowanie z miast, natomiast starsi respondenci częściej skłaniają się ku ostrzejszym restrykcjom.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE