Trudno uwierzyć, że wyszedł cało. Pijany obcokrajowiec rozbił się na A1 

50-letni kierowca Volkswagena najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Mężczyzna doprowadził do groźnego wypadku na autostradzie A1. Przeżył, ale ma kłopoty. Wszystko z powodu badania przeprowadzonego po zdarzeniu.

Wypadek na A1Wypadek na A1
Źródło zdjęć: © Policja Pomorska
Aleksander Ruciński

Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na 65. kilometrze autostrady A1, na wysokości miejscowości Kamionka. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący Volkswagenem jechał w stronę Torunia. Na remontowanym odcinku trasy uderzył w bariery rozdzielające jezdnie, a następnie znalazł się na pasach przeznaczonych dla kierowców jadących w przeciwnym kierunku.

Tam Volkswagen zderzył się czołowo z ciężarowym Mercedesem jadącym w stronę Gdańska. W samochodzie osobowym znajdował się pasażer, który został ranny i trafił do szpitala.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Kierowca miał 1,7 promila

Policjanci sprawdzili trzeźwość uczestników wypadku. Okazało się, że 50-letni obywatel Niemiec, który prowadził Volkswagena Golfa, był pod wpływem alkoholu. Alkomat wykazał 1,7 promila.

Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Śledczy z Komisariatu Policji w Skórczu przedstawili mu zarzut spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości.

Prokuratura Rejonowa w Starogardzie Gdańskim skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował, że podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Za kierowanie w stanie nietrzeźwości i spowodowanie wypadku grożą mu poważne konsekwencje karne. Ostateczna kwalifikacja prawna czynu i wymiar kary będą zależeć od dalszych ustaleń śledztwa.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ