Swoje zdanie na ten temat w rozmowie z agencją Reuters wyjawił niedawno szef marki, Toshihiro Mibe. Przyznał, że firma prowadzi badania nad alternatywnymi rozwiązaniami, takimi jak paliwa syntetyczne. To opcja, która pozwoliłaby przetrwać silnikom znacznie dłużej, bo nawet do lat 40. W szczególności tym o wysokich osiągach.
Mibe nie ukrywa jednak, że mimo miłości do silników spalinowych priorytetem wciąż pozostaje elektryfikacja. – Pracuję w branży silników od 30 lat, więc osobiście jest to trochę przerażające, ale muszę oddzielić własne uczucia od biznesu – stwierdził szef Hondy.
Przy okazji potwierdził nadejście autorskiego elektryka opartego na zupełnie nowej platformie, który ma być gotowy w 2026 roku. Wcześniej, bo w 2024 poznamy dwa inne modele bazujące na architekturze Ultium autorstwa General Motors. Równolegle Honda rozwija także hybrydy, czego przykładem jest chociażby cała współczesna gama marki w Europie.