Jeździłem moim marzeniem z dzieciństwa. Kolejny raz Mustang okazał się ideałem
Dla mnie wszystko zaczęło się od Forda Mustanga. Dopiero potem doceniłem włoską finezję, angielską klasę i niemieckie dążenie do perfekcji w technice. W Porsche 911 zakochałem się późno. Tą pierwszą, czterokołową miłością był Mustang. Teraz, po dwóch dniach spędzonych z najnowszą wersją mojego dziecięcego króla plakatów, trochę się o niego martwię.