Ferrari prezentuje wnętrze pierwszego elektryka. Fani Apple będą zachwyceni
Ferrari ujawniło wnętrze swojego pierwszego modelu elektrycznego Luce, zaprojektowanego przez Jony'ego Ive'a, byłego szefa designu firmy Apple. To wyjątkowe połączenie elegancji motoryzacyjnej i technologii.
Ferrari po raz pierwszy w swojej historii wkracza na rynek samochodów elektrycznych z modelem Luce, który przetrze szlaki nie tylko w kwestii napędu, ale i designu. Zaprezentowane właśnie wizualizacje wnętrza dają obraz tego, w jakim kierunku podążą Włosi.
Za projekt wnętrza Luce odpowiada Jonathan Ive. Człowiek, który od lat stoi za designem produktów Apple, wraz z zespołem LoveFrom zrewolucjonizował projekt wnętrza Luce, zgrabnie łącząc elementy analogowe z cyfrowymi.
Konstrukcja kokpitu jest w dużej mierze wykonana z anodowanego aluminium, a wyświetlacze to OLED-y Samsunga. Co ciekawe, główny ekran umieszczono na przegubie kulowym, dzięki czemu można go dowolnie obracać. Jony Ive chwali się również fizycznymi przełącznikami sterowania klimatyzacją, które są inspirowane tradycyjnymi przyciskami z dawnych modeli Ferrari.
Materiały i ich precyzyjne połączenia odzwierciedlają luksusowy charakter samochodu, a brak plastiku w kabinie to znak staranności w doborze materiałów. Z aluminium wykonano również "Manettino" odpowiedzialne za wybór trybów jazdy sterujących pracą napędu, podwozia, układu hamulcowego czy kierowniczego. Każdy z programów ma zapewniać niesamowite wrażenia z jazdy.
Flavio Manzoni, dyrektor designu Ferrari, podkreśla unikalność współpracy z LoveFrom. Chociaż koncepcja elektrycznego Ferrari była gotowa już od dawna, dopiero dzięki synergii różnych dziedzin projekt przeszedł w fazę finalną.
Jony Ive przyznaje, że kluczowa w tym projekcie była przyjaźń i wspólne zrozumienie. Dzięki tym wartościom możliwe było stworzenie auta, które łączy w sobie nieprzemijający luksus z nowoczesnością. Ferrari twierdzi, że Luce to nie tylko samochód, ale prawdziwe dzieło sztuki inżynieryjnej, które z pewnością wpisze się na stałe w historię motoryzacji.
Teraz nie pozostaje nic innego, jak czekać na premierę nadwozia. Ta, zgodnie z planem, ma nastąpić już w maju 2026 roku.