Evo X na pełnym wypasie
Mitsubishi Evo X został wybrany samochodem testowym rajdu Japonii. Co to oznacza? Ano to, że przed rozpoczęciem wyścigu jakiś szaleniec zasiądzie za jego sterami i przejedzie się po trasie, oczywiście nie na próżno, czy dla hecy, ale po to, aby sprawdzić czy z trasą wszystko w porządku, czy gdzieś ktoś nie zamontował jakiejś kolczatki i takie tam...
27.10.2007 | aktual.: 02.10.2022 13:50
Mitsubishi Evo X został wybrany samochodem testowym rajdu Japonii. Co to oznacza? Ano to, że przed rozpoczęciem wyścigu jakiś szaleniec zasiądzie za jego sterami i przejedzie się po trasie, oczywiście nie na próżno, czy dla hecy, ale po to, aby sprawdzić czy z trasą wszystko w porządku, czy gdzieś ktoś nie zamontował jakiejś kolczatki i takie tam...
Jest to niezbędna procedura w rajdach WRC. Najfajniejszy jest chyba fakt, że kiedy kierowca siedzi w aucie i stara się je konkretnie 'upaprać' nikt mu nie siedzi na ogonie, a więc ma pełną dowolność. Założę się, że na pewno kierowcy, którzy mieli okazję przetestować trasę, cały czas zwracali uwagę na warunki panujące na drodze. Heh, akurat. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, aby zauważyć, że świetnie się przy tym bawili.
Chyba bardziej od kondycji trasy interesowało ich wprowadzenie Evo w lekki drift, co by je trochę przykurzyć. Cóż, fajna praca, nieprawdaż?
Źródło: paxtech