Szef TesliElon Musk postanowił skasować swoje konto na Twitterze, na którym publikował nierzadko kontrowersyjne wpisy potem sprowadzające na niego kłopoty. Jeden z nich kosztował biznesmena 20 mln dolarów.
Związek Elona Muska z Twitterem jest dość trudny. Z jednej strony ma blisko 30 mln obserwujących, z drugiej zaś niektóre jego wpisy przynoszą mu kłopoty. Po jednym takim, kiedy to zasugerował wycofanie Tesli z giełdy, musiał oddać stanowisko prezesa rady nadzorczej i zapłacić karę 20 mln dolarów.
Po tej akcji Musk miał konsultować z prawnikami swoje tweety. Nie dotrzymał jednak słowa i na początku tego roku "wypalił" z informacją, że Tesla wyprodukuje 500 tys. aut w 2019 roku, a potem musiał skorygować swój wpis. Ostatecznie postanowił skasować swoje konto:
W tym rzecz, że faktycznie Musk opublikował jedynie tweeta o usunięciu konta, ale ono nadal istnieje. Czy faktycznie je usunie, to się okaże. Na chwilę zmienił nazwę na "Daddy DotCom", ale już wrócił do swojego nazwiska.
Marcin Łobodziński
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.