Dożywocie za ukrywanie usterek

Wiedzieliście, że auto ma wady, nic z tym nie zrobiliście i przez was zginęli ludzie? Powinniście spędzić resztę życia w więzieniu - uważa amerykańska senator Claire McCaskill.

Chevrolet Cobalt - jeden z modeli, w którym montowano wadliwą stacyjkęChevrolet Cobalt - jeden z modeli, w którym montowano wadliwą stacyjkę

Claire McCaskill przedstawiła projekt ustawy, który ma zmienić przepisy związane z bezpieczeństwem drogowym. Jeden z punktów mówi o tym, że osoby zajmujące kierownicze stanowiska w firmie ukrywającej błędy konstrukcyjne powinny być surowo karane.

Jeśli prawo wejdzie w życie, to za zwlekanie z akcją serwisową będzie grozić:

  • dożywocie – gdy z powodu usterek dojdzie do czyjejś śmierci;
  • do 15 lat więzienia – jeśli wady przyczynią się do wypadku, w którym poszkodowani odniosą ciężkie obrażenia.

W ustawie znalazł się też zapis o zniesieniu górnej granicy grzywny dla producentów, którzy zwlekają z akcją serwisową. Teraz maksymalna kara za takie działanie wynosi 35 mln dol. Grzywna za jeden samochód miałaby zostać podniesiona z 5000 do 25 000 dol.

Claire McCaskill
Claire McCaskill

McCaskill stała na czele komisji senackiej, która badała przypadek General Motors. Koncern przez lata tuszował problemy ze stacyjkami. Kluczyk obciążony brelokiem mógł się sam przekręcić, tym samym wyłączając silnik, ale co za tym idzie wspomaganie układu kierowniczego, hamulców i poduszek powietrznych. Motor mógł się też wyłączyć od uderzenia kolanem w kolumnę kierowniczą.

Szacuje się, że przyczyniło się to do 54. wypadków i śmierci 13. osób. W tej chwili trwa akcja naprawcza 29 mln samochodów, dotycząca w dużej mierze właśnie stacyjek. Tylko w drugim kwartale tego roku straty General Motors z tego tytułu wyniosły 1,2 mld dol.

Na problem wskazywali np. dziennikarze testujący modele General Motors, a także sami użytkownicy. Koncern zarzekał się, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa, a winne są złe nawyki kierowców, którzy doczepiają do kluczyków niepotrzebne przedmioty.

Już w 2002 r. inżynierowie firmy wiedzieli, że stacyjka zaprojektowana przez Delphi w latach 90. nie spełnia wymogów technicznych. Trzy lata później stworzono poprawiony podzespół. Część, która wyeliminowałaby problem wadliwej stacyjki, kosztowała 57 centów. Koncern uznał, że to zbyt dużo.

W końcu jednak inżynier Ray DeGiorgio zlecił przeprojektowanie stacyjki. Nie polecił jednak producentowi zmiany numeru katalogowego. Z tego powodu wewnętrzne i zewnętrzne śledztwa polegające na sprawdzaniu, dlaczego auta same się wyłączają, a poduszki powietrzne nie otwierają się w razie wypadku, stały przez długi czas w miejscu. W nowszych samochodach z teoretycznie tą samą stacyjką nic się nie działo.

Podczas dochodzenia okazało się, że General Motors zakazał pracownikom m.in. używania słów "defekt" i "niebezpieczny" przy opisywaniu wad konstrukcyjnych. Zamiast tego mieli oni posługiwać się np. zwrotem "nie działa zgodnie z założeniami projektowymi".

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Nowe kamery na drodze nad morze. Posypią się mandaty
Nowe kamery na drodze nad morze. Posypią się mandaty
Jest cennik nowego Hiluxa. Pod maską diesel i (śladowa) hybryda
Jest cennik nowego Hiluxa. Pod maską diesel i (śladowa) hybryda
Toyota odświeżyła Yarisa Crossa. Europejski bestseller zyskał nową twarz
Toyota odświeżyła Yarisa Crossa. Europejski bestseller zyskał nową twarz
Porsche 911 GT3 S/C to wolnossąca uczta dla koneserów kabrioletów
Porsche 911 GT3 S/C to wolnossąca uczta dla koneserów kabrioletów
Legenda powróci. Potwierdza to sam szef marki
Legenda powróci. Potwierdza to sam szef marki
Renault szykuje zwolnienia. Nawet 20 proc. inżynierów straci pracę
Renault szykuje zwolnienia. Nawet 20 proc. inżynierów straci pracę
Tor Poznań jednak otwarty. I oby tak zostało
Tor Poznań jednak otwarty. I oby tak zostało
Volkswagen odświeżył ID.3. Teraz nazywa się NEO
Volkswagen odświeżył ID.3. Teraz nazywa się NEO
Żółty pył już na południu Polski. Największe stężenie przez dwa dni
Żółty pył już na południu Polski. Największe stężenie przez dwa dni
Już montują kamery. Będzie pomiar prędkości na "ekspresówce"
Już montują kamery. Będzie pomiar prędkości na "ekspresówce"
Tor Poznań zamknięty dla rywalizacji sportowej. Problemem jest hałas
Tor Poznań zamknięty dla rywalizacji sportowej. Problemem jest hałas
Dziś wielka akcja policji. Polecą mandaty też za "ujemną prędkość"
Dziś wielka akcja policji. Polecą mandaty też za "ujemną prędkość"
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟