Do niedzieli trwa akcja policji. Mundurowi będą zaglądać do wnętrza aut
Polska policja włączyła się w działania międzynarodowej organizacji mundurowych Roadpol. Do niedzieli 15 marca funkcjonariusze będą zwracać baczną uwagę na realizowanie obowiązku jazdy z zapiętymi pasami bezpieczeństwa. Nie dotyczy to tylko kierowców.
Jak informuje małopolska policja, polska drogówka włączyła się w działania Roadpolu pod kryptonimem "Seatbelt". Jak sama nazwa wskazuje, mundurowi będą sprawdzać, czy kierowcy i pasażerowie podczas jazdy mają zapięte pasy bezpieczeństwa, a dzieci przewożone są w odpowiednich fotelikach. W praktyce oznacza to, że drogówka będzie zaglądać do wnętrza przejeżdżających aut, a także kontrolować ten aspekt podczas zatrzymania kierowcy z innych powodów.
Jak informuje Roadpol, w Europie kierowcy i pasażerowie na przednim fotelu są raczej zdyscyplinowani. Obowiązek jazdy z zapiętymi pasami realizuje ok. 95 proc. z nich. Znacznie gorzej jest z zapinaniem pasów przez pasażerów kanapy i w niektórych państwach odsetek ten wynosi zaledwie 50 proc. Przestrzeganie przepisów jest bardzo ważne, ponieważ w razie wypadku bezwładnie lecące ciało niezapiętej osoby jadącej z tyłu może uderzyć osobę jadącą z przodu. To może spowodować znaczne urazy czy śmierć.
Jak informuje Roadpol, do niedzieli 15 marca policja drogowa w całej Europie będzie zwracała szczególną uwagę na kwestię zapinania pasów bezpieczeństwa. W Polsce za niedopełnienie obowiązku nie grożą zbyt wysokie kary. Za nieprawidłowe przewożenie dziecka, które powinno jechać w foteliku, mandat wynosi 300 zł. Kierowca za jazdę bez pasów zapłaci 100 zł i tyle samo za przewożenie pasażera, który nie zapiął pasów.