Piwa bezalkoholowe, mimo swojej nazwy, często zawierają śladowe ilości alkoholu. Na etykietach można znaleźć informację o zawartości alkoholu poniżej "0,5 proc. obj.". Dla większości osób taka ilość jest nieodczuwalna, a sam napój postrzegany jako bezpieczny.
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Dlatego wiele osób sięga po niego przyjeżdżając na uroczystości czy imprezy samochodem. Chętnych na piwo bezalkoholowe nie zabraknie np. przy okazji sylwestra. Aby sprawdzić, jak jest w rzeczywistości, zdecydowałem się na test z użyciem alkomatu, wypijając większą ilość piwa bezalkoholowego.
W trzy godziny wypiłem cztery półlitrowe butelki piwa bezalkoholowego, nie jedząc nic w tym czasie. Test z użyciem skalibrowanego alkomatu Promiler AMP-1 przeprowadziłem pięć minut po ostatnim łyku. Wynik pokazał 0,00 promila.
Mimo wszystko ryzyko jest
Pierwszy test przeprowadziłem zaraz po wypiciu ostatniego łyka, a alkomat wskazał 0,10 promila. Była to najwyższa wartość, jaką zanotowałem. Cztery minuty później wynik wrócił do 0,00 promila. Jakie wnioski można z tego wyciągnąć?
Jeśli zdecydujesz się pić piwo bezalkoholowe podczas jazdy, może się zdarzyć, że podczas kontroli drogowej funkcjonariusz poprosi o ponowny test trzeźwości po piętnastu minutach. Jest to spowodowane potencjalnym wzrostem stężenia alkoholu we krwi. Drugi test zapewne wykaże, że jesteś trzeźwy, jednak warto uwzględnić możliwość dłuższej przerwy podczas podróży.