Brabham BT92 plus kilka niejasności...

Przed oficjalną premierą na Essen Motor Show komputerową wizualizację przedstawiono w Internecie. Wyglądała TAK. Teraz możemy zobaczyć ostateczną, realną wersję modelu BT92. Marka Brabham powraca po wielu latach nieobecności na motoryzacyjnym rynku.

Obraz

Przed oficjalną premierą na Essen Motor Show komputerową wizualizację przedstawiono w Internecie. Wyglądała TAK. Teraz możemy zobaczyć ostateczną, realną wersję modelu BT92. Marka Brabham powraca po wielu latach nieobecności na motoryzacyjnym rynku.

Modyfikacji jest cała masa. Potężny bodykit z włókna węglowego, zawieszenie, bardzo unikalne koła. Słowem kawał dobrej tuningowej roboty. Ale, prawdę mówiąc wcale nie o to się rozchodzi...

Obraz

Brabham obecnie należy do Niemców. Kiedyś nazwa Brabham Racing odnosiła się bezpośrednio do australijskiej rodziny Brabham, znanej z wielu sukcesów w wyścigach motorowych, również w F1. Dziś już jedyne co łączy rodzinę z marką, to brak zgody na używanie nazwiska rodziny Brabhamów! Sir Jack Brabham jest wkurzony! Nazwy były zastrzeżone, a w centrali w Niemczech już pewnie szczękają zębami i kombinują jak wyjść z tak niemalże patowej sytuacji. I nie ma co się dziwić.

Albo ktoś zapłaci solidne odszkodowanie, albo ktoś będzie musiał zmienić nazwę... Albo i jedno i drugie!

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY