Kończą produkcję flagowej limuzyny. Następca nie pojawi się prędko
Audi oficjalnie zamknęło książki zamówień na obecną generację A8. Do tej pory marka milczała jednak w kwestii następcy. Jak się okazuje, o jego los nie musimy się martwić, ale chwilę będziemy musieli poczekać.
Audi niedawno przestało przyjmować zamówienia na model A8. W materiałach firmy, w tym w świeżo opublikowanym raporcie rocznym, nie pojawiły się nowe informacje o przyszłości topowej limuzyny, co zwiększyło niepewność wokół jej dalszych losów.
Redakcja "Motor1" zwróciła się do Audi z pytaniem, czy planowane wprowadzenie SUV-a Q9 oznacza zmianę flagowego modelu marki. Z odpowiedzi wynika, że sytuacja jest bardziej złożona i nie sprowadza się do zwykłej zamiany limuzyny na duże auto rodzinne.
- Decyzja o następcy A8 została podjęta i planujemy go zaprezentować pod koniec tej dekady. Więcej szczegółów podamy w odpowiednim czasie. Audi Q9 poszerzy portfolio Audi, stając się największym, pełnowymiarowym SUV-em - powiedział portalowi "Motor1" rzecznik Audi Marcel Bestle.
Z deklaracji rzecznika wynika, że Q9 ma poszerzyć ofertę na szczycie gamy, ale nie jest wprost wskazywany jako zastępstwo dla A8. Audi już kilka lat temu mówiło o kolejnej generacji flagowej limuzyny mającej czerpać inspiracje z konceptu Grandsphere. Wówczas pojawiały się wręcz informacje, że nowy model pojawi się w 2024 r. Tymczasem sprawa ucichła, a obecna generacja A8 dalej była produkowana bez konkretnej zapowiedzi następcy.
Po wycofaniu A8 z rynku rolę flagowego modelu, przynajmniej tymczasowo, przejmie więc Q9. Wielu przy tym zapewne zadaje sobie pytanie, czy nowe A8 zachowa spalinowe silniki, czy zostanie zmienione w wyłącznie elektryczną limuzynę. Na dalsze informacje musimy jednak jeszcze trochę poczekać.