Audi jednak nie skreśli pięciocylindrówki? Marka szuka ratunku dla kultowej jednostki
Chociaż niedawno media obiegła informacja, jakoby Audi podjęło decyzję o rezygnacji ze swojej kultowej jednostki, teraz pojawiły się wieści sugerujące, że Niemcy mogą zmienić zdanie. Dowiedział się o tym serwis "Autocar" w rozmowie z szefem Audi Sport.
5-cylindrowy silnik jest tak mocno zakorzeniony w Audi, jak rzędowa "szóstka" z BMW. Niemiecka marka jako ostatnia utrzymuje przy życiu jednostkę z nietypową liczbą tłoków i niedawno w świat poszła wiadomość, że jej dni są policzone z uwagi na nadchodzące normy emisji. Czy aby na pewno?
Rolf Michl, szef Audi Sport, dał do zrozumienia, że producent nie zamknął tematu tej konstrukcji. - Jesteśmy otwarci na każdą możliwość. Nadal myślimy o różnych możliwościach technologicznych - powiedział w rozmowie z "Autocar", pytany o przyszłość tej jednostki na europejskim rynku.
Z informacji "Autocar" wynika, że najbardziej prawdopodobnym kierunkiem jest hybrydyzacja jednostki 2.5, bo właśnie taki ruch mógłby pomóc w dostosowaniu napędu do normy Euro 7, która zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku.
Poza Europą sytuacja wygląda inaczej. Audi chce dalej produkować RS3 i RS3 Sportback, czyli ostatnie modele marki z rzędowym pięciocylindrowcem, na rynki poza Starym Kontynentem.
To oznacza, że europejskie pożegnanie z tym silnikiem nie musi być definitywne. Jeśli Audi zdecyduje się utrzymać tę konstrukcję w Europie, będzie musiało mocno ją przebudować i najpewniej połączyć z nowym rozwiązaniem technicznym. Teraz na rynek wchodzi RS5 z hybrydą plug-in bazującą na V6. Niewykluczone, że zebrane doświadczenie i dalszy rozwój technologii pozwolą utrzymać przy życiu 5-cylindrówkę.