Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 8 sierpnia 2023 roku na podkarpackim odcinku A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 86-letni mieszkaniec gminy Radymno wjechał na autostradę pod prąd i kontynuował podróż. Niestety, błędna decyzja zakończyła się tragedią.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Na wysokości miejscowości Pawłosiów nieprawidłowo jadące audi zderzyło się czołowo z hyundaiem. Niestety, 42-latka nie udało się uratować, a kierujący audi został ranny. Policja bada obecnie dokładne okoliczności tego zdarzenia. Wiadomo jednak, że 86-latek jadący pod prąd nie miał uprawnień do kierowania.
To nie pierwszy i zapewne nie ostatni przypadek jazdy pod prąd na polskich drogach. To jedno z najpoważniejszych przewinień, jakich może dopuścić się kierowca. Nierzadko jest tragiczne w skutkach, czego przykład stanowi chociażby opisywana sytuacja.
GDDKiA sukcesywnie poprawia oznakowanie węzłów, stawiając przy nich specjalne znaki mające zapobiegać takim manewrom. Niestety, jak widać, niektórzy kierowcy wciąż pozostają niereformowalni.