Rywalizacja w tegorocznym maratonie długodystansowym 24h Le Mans była wyjątkowo zacięta. Przez niemal cały wyścig na czele stawki zmieniały się bolidy dwóch ekip – Porsche i Toyoty. Zeszłoroczny tryumfator mierzył się z największym przegranym z poprzedniego wyścigu. Audi było szybkie, ale cała masa drobnych kłopotów technicznym i dość szybkie zużycie opon nie pozwoliły na rywalizację w ścisłej czołówce już po kilku godzinach.
Początkowo najszybsze było Porsche, ale przed nastaniem zmierzchu prowadzenie objęła Toyota #6, czyli załoga Kobayashi, Conway i Sarrazin. Na drugim miejscu jechała załoga bolidu Porsche #2: Dumas, Jani i Lieb. Na krótki czas Porsche przejęło prowadzenie, ale dobre zagranie taktyczne strategów japońskiej drużyny podczas neutralizacji, skutkowało odzyskaniem pozycji po zjeździe do garażu załogi #2. Na czele znalazła się tym razem Toyota #5 w składzie Davidson, Nakajima i Buemi. Porsche #2 częściej odwiedzało mechaników, a Toyota imponowała regularnością. Mimo to rywalizacja była wyjątkowo zacięta i przed rankiem nie można było wyłonić jednego faworyta.
W ostatniej fazie wyścigu Porsche #2 nie mogło odrobić straty wynoszącej 20-30 sekund do swych rywali z Toyoty #5. Widać było w zespole pewną dezaprobatę. Straty we wczesnym etapie zmagań poniosło drugie Porsche #1. Na 10 minut przed upływem regulaminowego czasu w niemieckim teamie podjęto decyzję o dodatkowym postoju, w celu wymiany ogumienia na nowe. Widząc brak możliwości wyprzedzenia Toyoty ekipa zdecydowała się na bezpieczne zagranie i pogodziła się z pewnym, drugim miejscem. Minęła chwila i usłyszeliśmy przez radio jak Nakajima prowadzący bolid #5 zameldował utratę mocy. W Porsche natychmiast zmobilizowano Janiego do maksymalnego podkręcenia tempa, bo pojawiły się szanse na dogonienie Toyoty. Niestety w japońskim bolidzie napęd całkowicie odmówił posłuszeństwa. Rzutem na taśmę zwyciężyła załoga Porsche #2: Jani, Dumas, Lieb, a drugie miejsce przypadło załodze #6 w składzie Davidson, Kobayashi i Buemi. Na trzeciej pozycji sklasyfikowano bolid Audi #8 w składzie di Grassi, Duval, Jarvis.
Tym samym Porsche po raz drugi zwyciężyło w 24-godzinnym wyścigu LeMans od swojego powrotu do tej serii. Czy w przyszłym roku Toyota będzie chciała sobie odbić wielką porażkę, jaką ponieśli w tym wyścigu? Co z Audi, które zupełnie nie radziło sobie z nowatorską dla nich konstrukcją?
| Poz. | klasa | Kierowca | Zespół i numer bolidu | Dystans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | LM P1 | Romain Dumas Marc Lieb Neel Jani | Porsche Team #2 | 384 okr. |
| 2. | LM P1 | Stephane Sarrazin Kamui Kobayashi Mike Conway | Toyota Gazoo Racing #6 | 381 okr. |
| 3. | LM P1 | Lucas di Grassi Loic Duval Olivier Jarvis | Audi Sport Team Joest #8 | 372 okr. |
| 4. | LM P1 | Marcel Fassler Andre Lotterer Benoit Treluyer | Audi Sport Team Joest #8 | 367 okr. |
| 5. | LM P2 | Gustavo Menezes Nicolas Lapierre Stephane Richelmi | Signatech Alpine #36 | 357 okr. |
| 6. | LM P2 | Roman Rusinov Will Stevens Rene Rast | G-Drive Racing #26 | 357 okr. |
| 7. | LM P2 | Vitaly Petrov Victor Shaytar Kirill Ladygin | SMP Racing #37 | 353 okr. |
| 8. | LM P2 | Nick Leventis Danny Watts Jonny Kenne | Strakka Racing #42 | 351 okr. |
| 9. | LM P2 | Pu Junjin Tristan Gommendy Nico de Bruijn | Eurasia Motorsport #33 | 348 okr. |
| 10. | LM P2 | Memo Rojas Julien Canal Nathanael Berthon | Greaves Motorsport #41 | 348 okr. |
| Pełna klasyfikacja generalna we wszystkich klasach | ||||
W kategorii LMP2 zwyciężył zespół Signatech Alpine wystawiający bolid Alpine A460 - Nissan. Kategorię LM GTE Pro zdominował Ford Chip Ganassi Team USA korzystający z Forda GT. Natomiast w LM GTE Am zwyciężyło Ferrari 458 Italia z drużyny Scuderia Corsa.