Zaledwie miesiąc temu inspektorzy krakowskiego CANARD-u podlegającego GITD zatrzymali do kontroli ukraiński autokar na autostradzie A4. Jak się okazało, ojciec i syn kierujący na zmianę pojazdem, dopuszczali się od dłuższego czasu szeregu wykroczeń. Teraz doszło do podobnego zdarzenia, także na autostradzie A4 w Aleksandrowicach.
Pierwszy kontakt z Audi Concept C. Kamil Łabanowicz pokazuje przyszłość marki
Inspektorzy po sprawdzeniu pojazdu oraz przeanalizowaniu materiałów zgromadzonych w systemach stwierdzili, że kierowca dopuszczał się licznych wykroczeń. Te były rejestrowane przez systemy automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, ale tablice rejestracyjne spoza Unii Europejskiej uniemożliwiały zdalne nałożenie mandatów.
Kierowca autokaru z przymrużeniem oka miał traktować przepisy już od grudnia 2024 r. Inspektorzy zebrali popełnione przez rok wykroczenia, które nie budziły wątpliwości co do sprawstwa mężczyzny i nałożyli na niego łącznie 40 mandatów w wysokości 11,8 tys. zł, a jego konto zasiliło aż 196 pkt karnych.
To nie wszystko, ponieważ trochę na sumieniu miała także pozostała część załogi autokaru. W sumie wystawiono 50 mandatów na łączną kwotę 16,4 tys. zł. Kolejny taki przypadek pokazuje, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się podobnych akcji.