Zgłosił kradzież samochodu. Policjanci wlepili mu mandat

Policjanci z Kalisza szybko odnaleźli "skradziony" samochód
Policjanci z Kalisza szybko odnaleźli "skradziony" samochód
Źródło zdjęć: © Policja

10.05.2023 12:37, aktual.: 10.05.2023 17:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

34-latek z Kalisza powiadomił policję, że jego samochód został skradziony z parkingu przed blokiem. W konsekwencji dostał mandat. Winić za to może tylko siebie.

W niedzielę, 7 maja br. oficer dyżurny komendy w Kaliszu dostał zgłoszenie dotyczące kradzieży pojazdu. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że renault, którego jest właścicielem, było zaparkowane pod blokiem. Wieczorem mężczyzna zorientował się, że auta nie ma i postanowił powiadomić policję.

Policjanci szybko przystąpili do poszukiwań i jeszcze tego samego dnia wieczorem zauważyli na jednej z ulic w Kaliszu skradziony pojazd. Kierowca renault został natychmiast zatrzymany do kontroli drogowej. Z relacji 26-latka wynikało, że właściciel pojazdu pożyczył mu auto wraz z kluczykami dwa dni wcześniej.

Kiedy mundurowi skontaktowali się z 34-latkiem, ten potwierdził wersję kierowcy i przyznał, że zapomniał o tym fakcie. W związku z popełnionym wykroczeniem (fałszywe zgłoszenie) właściciel pojazdu został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To jednak nie koniec tej historii. Okazało się, że 26-letni kolega, który pożyczył auto, wsiadł za kierownicę po alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał w organizmie blisko 0,3 promila. Dodatkowo, jak ustalili policjanci, mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdem, przez co stanie przed sądem.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)