Zaślepki w zderzakach. Przydają się, gdy auto się zepsuje

W większości samochodów zderzak wyposażony jest w zaślepki. Po co? Ukryty tam element przydaje się, gdy dochodzi do awarii.

Czasem zamiast zaślepki możemy spotkać odkryte ucho do holowaniaCzasem zamiast zaślepki możemy spotkać odkryte ucho do holowania
Źródło zdjęć: © fot. Mariusz Zmysłowski

Na przednim i tylnym zderzaku często ukryte są drobne, przeważnie okrągłe lub kwadratowe zaślepki. Typowy wygląd zależy od marki i modelu auta. Pod nimi skrywa się miejsce, gdzie należy wkręcić ucho do holowania, zazwyczaj znajdujące się w zestawie podstawowych narzędzi samochodu. To miejsce pozwala na bezpieczne przymocowanie linki holowniczej lub ułatwia wciągnięcie auta na lawetę.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

Dostęp do gwintu uzyskujemy poprzez włożenie płaskiego śrubokrętu lub kluczyka w wycięcie, co umożliwia delikatne podważenie zaślepki. Dla bezpieczeństwa często jest ona połączona z zderzakiem plastikowym paseczkiem, który chroni przed zgubieniem. Przy dokręcaniu ucha należy zadbać o jego stabilne zamocowanie.

Ucho holownicze może mieć różną długość. Zależy to od konstrukcji samochodu, gdyż gwint umieszczony jest w belce. Część producentów decyduje się na „integrację” uchwytów z belką, wyprowadzając je w widoczne miejsce.

Dla pasjonatów motoryzacji to sprawa oczywista, ale dla tych, którzy traktują auto wyłącznie jako środek transportu, mogą to być nowe informacje. Choć dane te można również znaleźć w instrukcji pojazdu, warto zawczasu wiedzieć, gdzie czego szukać, aby uniknąć tracenia czasu na przeszukiwanie „książki”.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ