Załadował tyle, że aż wygięła się rama. Kara nie mogła być inna

Policjanci z Wałbrzycha zatrzymali kierowcę dostawczaka, który mocno zwracał na siebie uwagę. Auto już na pierwszy rzut oka wydawało się przeładowane, a kierujący rozmawiał przez telefon i nie zapiął pasów.

Kontrola w WałbrzychuKontrola w Wałbrzychu
Źródło zdjęć: © Policja

Przeładowane dostawczaki niestety nie należą do rzadkości. Kolejnym przykładem z polskich dróg jest mercedes zatrzymany niedawno przez wałbrzyską drogówkę. Auto, które wyglądało, jakby zaraz miało się złamać, zwróciło uwagę funkcjonariuszy. Jakby tego było mało, kierowca jechał podejrzanie wolno i korzystał z telefonu komórkowego.

Po zatrzymaniu okazało się, że przewożony ładunek nie był właściwie zabezpieczony i sporo ważył - dopuszczalna ładowność została przekroczona aż o 2 tony. Mundurowi zakazali kierowcy dalszej jazdy. Na tym jednak nie koniec.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Rytm miejsca. Mazda CX-60


Mężczyzna, który przyjechał przeładowanym busem aż z Wrocławia, został ukarany łącznie pięcioma mandatami karnymi na kwotę aż 6,5 tys. zł. Do jego konta dopisano też 17 punktów karnych.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ