Wielu kierowców pewnie ucieszy nowy projekt autorstwa SLD, który ma odebrać prawa strażnikom miejskim do kontrolowania prędkości na drogach przy użyciu fotoradarów. Strażnicy muszą wrócić do pilnowania porządku publicznego, a nie dobierać się kierowcom do portfeli – twierdzi lewica. Zdaniem Sojuszu dzięki zmianom w ustawie o straży gminnej Straż Miejska zacznie pilnować porządku zamiast być skarbonką do łupienia mieszkańców. A może chodzi o pieniądze?
Straż Miejska zarabia pieniądze na fotoradarach, które obecnie trafiają do budżetu gmin i miast zamiast do Krajowego Funduszu Drogowego. Tymczasem, zdaniem Lewicy fotoradary nie poprawiły bezpieczeństwa. Spadek liczby wypadków to efekt poprawy infrastruktury drogowej.
Projekt ustawy odbierającej prawa do kontroli drogowej, rejestrowania prędkości i legitymowania kierowców oraz dawania im poleceń co do sposobu korzystania z drogi lub używania pojazdu trafi do Sejmu dziś.
[aktualizacja 21 października]
Nie tylko SLD, ale i Twój Ruch chce odebrać część uprawnień straży miejskiej. Ta partia zajmuje się tematem już od dłuższego czasu, jeszcze jako Ruch Palikota. Generalnie chcą całkowicie zlikwidować straż miejską w 22 miastach Polski, ale na początek pozostaną przy chęci pozbawienia straży miejskiej możliwości kontroli fotoradarowej oraz karania kierowców za złe parkowanie. Skąd taka inicjatywa?
Po pierwsze straż miejska okazuje się być w wielu miejscowościach niepotrzebna, niekompetentna, a nawet – tak jak w Szczecinku – szkodliwa. Po drugie, straż miejska kojarzy się obywatelom z czymś nieprzyjemnym. Po trzecie, dość mamy oglądania w internecie nagrań, na których strażnicy miejscy szarpią starsze panie, które sprzedają marchewkę na chodniku, którzy w sposób brutalny reagują na młodzież pijącą jedno piwo „pod chmurką”, których nigdy nie ma tam, gdzie być powinni – powiedział Andrzej Rozenek.
Obecnie projekt jest zamrożony, ale Twój Ruch liczy, że Ewa Kopacz wyciągnie go z „sejmowej zamrażarki”.